„Z Moskalami nie ma żadnych porozumień”. Mocne przemówienie Prezydenta w Belwederze

„Głęboko wierząc w polskich podchorążych, żołnierzy, oficerów i generałów, wysyłam – i nadal będę wysyłać – sygnał, że jesteśmy narodem, który nigdy nie zrezygnował ze swojej wolności i niepodległości i nigdy tego nie zrobi” – powiedział w sobotę prezydent Karol Nawrocki. Zaznaczył, że Polska jest przygotowana na potencjalne konflikty XXI w., ale zadeklarował, że jako głowa państwa zrobi wszystko, abyśmy żyli „w Rzeczypospolitej wolnej od wojny”.

W sobotnie popołudnie na dziedzińcu Belwederu Prezydent Karol Nawrocki wziął udział w uroczystym apelu z okazji Dnia Podchorążego i 195. rocznicy wybuchu Powstania Listopadowego. Zwracając się do zasłużonych kadetów, podziękował im za to, że zdecydowali się poświęcić swoje talenty „naszemu wspólnemu bezpieczeństwu”. Kontynuował: „Nie tylko bezpieczeństwo waszych rodzin, ale naszej wspólnoty narodowej”.

Nawiązując do wydarzeń z 29 listopada 1830 r. stwierdził, że tego dnia „młodzi ludzie, którzy kochali Polskę i wierzyli w wolną i niepodległą Polskę – podchorążowie pod przewodnictwem Piotra Wysockiego – powiedzieli głośno i stanowczo „nie” imperium moskiewskiemu”.

„To wydarzenie, z którego my – współcześni – musimy wyciągnąć wnioski, jesteśmy do tego głęboko zobowiązani. To wydarzenie, które pozostawia nam pewną lekcję, której nie można zignorować, także jeśli chodzi o budowanie przyszłych i dzisiejszych możliwości Wojska Polskiego, polskiej policji, straży pożarnej i służby więziennej” – powiedział.

Przypomniał, że wówczas nawet „dyktatorzy powstania listopadowego” stracili wiarę w młodych kadetów. „Bohaterowie byli zmęczeni – bohaterowie wybitni, którzy we wcześniejszych kampaniach walczyli za Polskę i jej służyli. W listopadzie 1830 r. nie wierzyli w zwycięstwo Polski” – powiedział.

„Nie wierzyli w młodych podchorążych. To nie może się już więcej powtórzyć, bo Powstanie Listopadowe można było wygrać. Była dla nas wielka szansa na zwycięstwo” – podkreślił.

Podkreślił, że wydarzenia sprzed 195 lat są także lekcją dla teraźniejszości. „To także lekcja dla nas, że z Moskalami ani w XIX, ani w XX, ani w XXI nie ma porozumienia. Z nimi jest tylko fałsz, chęć złamania naszego ducha i chęć zniszczenia” – powiedział.

„To lekcja, której wszyscy musimy się nauczyć – głęboka wiara w polskich podchorążych, polskich oficerów, polskich generałów. I chociaż chcemy Polski pokojowej, Polski bez wojny, chcemy też takiej Polski, w której na naszych uczelniach – tak jak dzisiaj na uczelniach wojskowych i mundurowych – zawsze wierzymy w polskiego podchorążego, polskiego żołnierza. Wierzymy w polskiego oficera i wierzymy, że polska armia jest i zawsze będzie jak błyskawica – będzie świecić w czasach pokoju i będzie gotowi do uderzenia w czasie wojny i to jest gwarancja naszego bezpieczeństwa” – podkreślił.

Nawrocki dodał, że cieszy się, że Polska jest gotowa na wojnę XXI wieku, ale zadeklarował, że jako prezydent zrobi wszystko, „abyśmy żyli w Republice bez wojny”. „Głęboko wierząc w polskich podchorążych, żołnierzy, oficerów i generałów, wysyłam – i nadal będę wysyłać – sygnał, że jesteśmy narodem, który nigdy nie zrezygnował ze swojej wolności i niepodległości i nigdy tego nie zrobi” – powiedział.

Dodaj komentarz