Klaudia Jachira, członkini Platforma Obywatelska (KO) klubu parlamentarnego, odmówił zastosowania się do standardowej procedury bezpieczeństwa przy ul Lotnisko Chopina w Warszawie. Kiedy pracownicy zwrócili jej uwagę, zaczęła ich obrażać i dzwonić „Naziści”. Odniosła się także do swoich powiązań i zagroziła im zwolnieniem.
Do zdarzenia doszło 23 października o godz Lotnisko Chopina w Warszawie. Konto pochodzi od dwóch pracowników pełniących wówczas dyżur. W godzinach 7.00-8.00 poseł – jak każdy pasażer – miał przejść standardową kontrolę bezpieczeństwa. Odmówiła. Jachira zaczęła się upierać, że może nosić dowolną ilość płynów i kosmetyków, „a ich liczba się nie sumuje.” Odmówiła ich przepakowania zgodnie z zasadami obowiązującymi każdego pasażera.
Po przypomnieniu, że przestrzeganie przepisów jest rzeczywiście obowiązkowe, zaczęła grozić, że właśnie przestała pracować na lotnisku. „Twierdziła, że ma szerokie powiązania i że jest prześladowana politycznie z powodu naszych działań” – dodała. powiedział jeden z naszych informatorów. Ale to nie wszystko. „Zaczęła nas nazywać faszystami i nazistami. Były też wyzwiska pod naszym adresem” twierdzą świadkowie zdarzenia.
Kiedy pracownicy ochrony w dalszym ciągu nalegali na przestrzeganie zasad obowiązujących wszystkich pasażerów, poseł KO według doniesień zaczął płakać i tymczasowo blokował jedno z pasów bezpieczeństwa.
Stanowisko lotniska
Zapytaliśmy Sekretariat UM Biuro Bezpieczeństwa (BS) na Okęciu, czy służby lotniska interweniowały w sprawie Jachiry i jaki był skutek. W odpowiedzi biuro prasowe Polskie Porty Lotnicze przesłał nam swoje oficjalne oświadczenie.
„W odpowiedzi na zapytanie dotyczące kontroli bezpieczeństwa jednego z parlamentarzystów pragniemy podkreślić, że bezpieczeństwo wszystkich podróżnych i operacji lotniczych jest dla nas zawsze najwyższym priorytetem. Z tego powodu procedury są ściśle określone przez prawo i muszą być egzekwowane z pełną starannością. Wszyscy pasażerowie są równi w ramach obowiązujących standardów bezpieczeństwa, opartych zarówno na przepisach krajowych, jak i międzynarodowych. Oznacza to, że każdy pasażer jest traktowany tak samo, bez względu na status społeczny czy funkcję publiczną (z wyjątkiem przypadków określonych przez prawo). W przypadku parlamentarzystów nie stosujemy żadnych specjalnych procedur, a immunitet parlamentarny nie obowiązuje. nie zwalnia nikogo z poddania się standardowej kontroli bezpieczeństwa na lotnisku”, stwierdzono w oświadczeniu.
Jak dodano, wszelkie działania pracowników Służby Ochrony Lotniska mają na celu wyłącznie zapewnienie wszystkim pasażerom bezpiecznej podróży.
Niezalezna.pl przez kilka tygodni próbowała skontaktować się z Jachirą. Nie odbierała połączeń. Niezalezna.pl wysyłała jej także SMS-y.