Krótsze godziny pracy? Rządowy program pilotażowy przyciąga miliony, gdy Polacy się odpychają

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, jako Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, aktywnie promuje pilotażowy program obniżonego wymiaru czasu pracy. Okazuje się jednak, że Polacy sprzeciwiają się zmianom w Kodeksie pracy. Nawet wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej więcej jest przeciwników niż zwolenników tego rozwiązania.

1 stycznia rozpoczęła się faza testowa pilotażu skróconego czasu pracy; potrwa do końca 2026 roku. Firmy i instytucje publiczne przetestują m.in. czterodniowy tydzień pracy, obniżony wymiar czasu pracy czy dłuższy urlop. Pomysł od początku budził kontrowersje. Pilot skróconego czasu pracy w 2026 r. ma kosztować blisko 50 mln zł, a na liście podmiotów uczestniczących znajdują się przede wszystkim urzędy.

Co o tym myślą Polacy?

W badaniu przeprowadzonym przez United Surveys przez IBRiS na zlecenie Wirtualnej Polski, Polaków zapytano o ich stosunek do idei skrócenia ustawowego tygodnia pracy. Wyniki nie pozostawiają wątpliwości. Sprzeciw wobec skracania ustawowego tygodnia pracy wyraziło 61,5% respondentów, w tym 31,2% jest przeciwne zdecydowanie, a 30,3% jest raczej przeciwne.

Zwolennicy krótszego czasu pracy są, jak wynika z badania, wyraźną mniejszością. Ogólne poparcie dla pomysłu zadeklarowało 30,9% ankietowanych, w tym 10,8% zdecydowanie i 20,1% raczej. Odsetek niezdecydowanych respondentów kształtuje się na poziomie 7,6%.

Co ciekawe, nawet wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej pomysł skrócenia czasu pracy ma więcej przeciwników niż zwolenników.

Dodaj komentarz