Amerykański ekspert: Uderzenie przeciwko Maduro to cios dla Chin, ratunek dla Tajwanu i wyższe koszty wojny dla Rosji

Waszyngton podjął zdecydowane działania przeciwko reżimowi Nicolása Maduro w Wenezueli. Siły amerykańskie przeprowadziły operację, w wyniku której schwytano prezydenta Wenezueli i jego żonę. Według J. Michaela Wallera, analityka strategii w Centrum Polityki Bezpieczeństwa, posunięcie to może mieć dalekosiężne i w dużej mierze przeoczone konsekwencje, które wykraczają daleko poza Amerykę Łacińską – uderzając w strategiczne interesy Chin i potencjalnie zapobiegając inwazji na Tajwan.

J. Michael Waller, który jest także prezesem Georgetown Research, firmy zajmującej się ryzykiem politycznym i prywatnym wywiadem, przedstawił swoją analizę w serii postów na platformie X. Twierdzi, że działania administracji prezydenta Trumpa w Wenezueli, w połączeniu ze wsparciem dla irańskiej opozycji, mogą skutecznie pokrzyżować plany Komunistycznej Partii Chin (KPCh).

Pekin naftuje piętę Achillesa

Kluczowym elementem analizy Wallera jest uzależnienie Chin od importu ropy z krajów, które nie podlegają presji Stanów Zjednoczonych. Jak podkreśla ekspert: „Pekin potrzebuje ropy, która nie jest poddawana presji USA. Czyli Rosji, Wenezueli i Iranu”. Waller twierdzi, że Chiny kupowały „60–90% wenezuelskiej i 85–90% irańskiej ropy naftowej”, co stanowiło „30–35% obecnego importu ropy do Chin”.

Dane z końca 2025 r. wydają się częściowo potwierdzać te twierdzenia. Według jednego z raportów w październiku 2025 r. 41% importu ropy do Chin pochodziło łącznie z Iranu, Rosji i Wenezueli, przy czym Iran stanowił 23,3%, Rosja 11%, a Wenezuela 6,7% całkowitego importu. Inne źródło podaje, że aż 90% irańskiego eksportu ropy trafia do Chin. Waller dodaje, że dalsze „około 35% chińskiej ropy pochodzi od dostawców arabskich, którzy podlegają wytycznym lub naciskom Stanów Zjednoczonych”.

W rezultacie, poprzez potencjalną zmianę władzy w Wenezueli i Iranie, Stany Zjednoczone zyskają możliwość „regulowania aż do 70% bieżącego zapotrzebowania KPCh na ropę”. Waller argumentuje, że w takich warunkach „planiści wojenni KPCh nie mogą przeprowadzić egzekucji na Tajwanie”. Działanie to „odciążyłoby na jakiś czas presję wywieraną na USA w regionie Indo-Pacyfiku, z korzyścią dla zobowiązań Ameryki w NATO w Europie”.

Domino geopolityczne: od Tajwanu po Amerykę Łacińską

Waller rozwija swoją argumentację, wskazując na szereg potencjalnych „konsekwencji działań Trumpa w Wenezueli”. Po pierwsze, istnieje „możliwe zakłócenie planów Chin dotyczących inwazji na Tajwan i przejęcia kontroli nad jego najnowocześniejszą produkcją chipów AI”.

Po drugie, interwencja USA oznacza „ogromną porażkę chińskiej strategii dominacji w Ameryce Łacińskiej”. W ostatnich latach Pekin systematycznie zwiększał swoje wpływy w regionie. W grudniu 2025 r. Chiny opublikowały trzeci dokument programowy dotyczący Ameryki Łacińskiej i Karaibów, w którym nakreślono strategię pogłębienia zaangażowania i zapewnienia wsparcia dla swoich celów geopolitycznych, w tym w zakresie zaawansowanych technologii i współpracy wojskowej.

Po trzecie, operacja w Wenezueli oznacza „utratę twarzy Xi Jinpinga – który nie może sobie pozwolić na okazywanie słabości – w wyniku czystki wojskowej, którą prowadzi”. Liczne źródła z końca 2025 i początku 2026 roku potwierdzają, że od miesięcy w chińskiej armii trwają zakrojone na szeroką skalę czystki, podczas których usuwani są wysocy rangą oficerowie, w tym kolejni ministrowie obrony. Taka wewnętrzna niestabilność połączona z niepowodzeniem na arenie międzynarodowej może osłabić pozycję chińskiego przywódcy.

Cios w interesy Moskwy

Waller wymienia także inne, istotne z polskiego punktu widzenia, istotne skutki amerykańskiego strajku, które są negatywne dla Moskwy. Należą do nich:

  • blokowanie dostępu Chin do „wenezuelskiej ropy po głęboko obniżonych cenach”, dając Pekinowi „większą dźwignię do żądania większych rabatów od Rosji i czyniąc wojnę na Ukrainie bardziej kosztowną (dla Moskwy)”;
  • wzmocnienie „zdolności Ameryki do wypełniania swoich zobowiązań traktatowych za granicą”;
  • „wyłaniająca się z Wenezueli bonanza wywiadowcza dotycząca korupcji w systemach politycznych na całym świecie i w kraju”.

Dodaj komentarz