„Chcemy pokoju, sprawiedliwości i wolności dla wspaniałego narodu Wenezueli. Nie możemy pozwolić, aby do władzy doszedł ktoś, kto nie ma na sercu dobra Wenezuelczyków. Nie pozwolimy na to. Pozostaniemy tak długo, jak będzie to konieczne do przekazania władzy” – powiedział prezydent USA Donald Trump w Mar-a-Lago na Florydzie.
Po udanej operacji, podczas której wenezuelski dyktator Nicolás Maduro i jego żona zostali schwytani przez wojsko amerykańskie, prezydent Donald Trump przemawiał na konferencji prasowej.
„Ubiegłej nocy Stany Zjednoczone przeprowadziły wspaniałą operację wojskową w stolicy Wenezueli. Ogromna siła amerykańskiej armii została wykorzystana na morzu i na lądzie do przeprowadzenia spektakularnego ataku. Takiego ataku nie widziano od II wojny światowej. Szturmowano ciężko uzbrojoną fortecę wojskową w sercu Caracas. Zrobiliśmy to, aby wymierzyć sprawiedliwość dyktatorowi Nicolásowi Maduro. Była to jedna z najskuteczniejszych demonstracji amerykańskiej siły militarnej w historii naszego kraju” – powiedział Trump.
Podkreślił, że „żaden kraj nie byłby w stanie dokonać tego, co Stany Zjednoczone zrobiły wczoraj wieczorem”.
„Zdolności wenezuelskiej armii zostały zneutralizowane. Maduro został schwytany w nocy. Duża część Caracas pogrążyła się w ciemnościach z powodu przerw w dostawie prądu. Został schwytany wraz z żoną. Oboje stoją teraz przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości” – relacjonuje.
„Dziękuję naszym żołnierzom, którzy dokonali czegoś naprawdę niezwykłego. Działali szybko, zdecydowanie i kompetentnie” – dodał.
„Gdybyście widzieli to, czego byłem świadkiem ostatniej nocy, bylibyście pod wielkim wrażeniem. Ani jeden Amerykanin nie zginął. Nie utracono ani jednej sztuki amerykańskiego sprzętu” – podkreślił Trump.
„Pozostaniemy do zmiany władzy”
Zapowiedział, że odtąd Stany Zjednoczone będą „administrować tym krajem do czasu, aż nastąpi bezpieczna transformacja”.
„Nie chcemy tworzyć sytuacji, w której jego miejsce zajmie ktoś podobny do Maduro. Będziemy administrować tym krajem, dopóki nie uda nam się przeprowadzić właściwej, bezpiecznej zmiany władzy. Musi się to odbywać zgodnie z prawem. To jest nasz cel.
Chcemy pokoju, sprawiedliwości i wolności dla wspaniałego narodu Wenezueli. Nie możemy pozwolić, aby do władzy doszedł ktoś, komu nie leży na sercu dobro narodu wenezuelskiego. Nie pozwolimy na to” – oznajmił amerykański prezydent.
„Pozostaniemy tak długo, jak będzie to konieczne do zakończenia przekazania władzy. Będziemy rządzić krajem właściwie” – powtórzył.
„Zbudowaliśmy Wenezuelę, a reżim nam ją ukradł”
Prezydent Trump wyraził przekonanie, że „reżim Maduro otworzył swoje więzienia i wysłał do Stanów Zjednoczonych najgorsze potwory, aby odebrały życie obywatelom amerykańskim”. „Teraz mamy granicę, której nikt nie przekracza” – dodał.
„Wenezuela jednostronnie kradła amerykańską ropę i amerykańskie platformy, co kosztowało nas miliardy dolarów. To była nasza własność – my ją zbudowaliśmy – ale nie mieliśmy prezydenta, który by coś z tym zrobił. Zbudowaliśmy Wenezuelę, zbudowaliśmy przemysł naftowy, ale reżim socjalistyczny ukradł nam go za poprzednich rządów. Była to jedna z największych kradzieży amerykańskiej własności – ogromnej infrastruktury – i nic z tym nie zrobiliśmy. Wenezuela gościła wrogie reżimy i kupiła broń, której używano jako ostatni nocy” – powiedział Donald Trump.
Prezydent USA podkreślił, że „amerykańska dominacja na półkuli zachodniej nigdy więcej nie będzie kwestionowana”.
„Ta operacja jest przesłaniem dla tych, którzy chcieliby zagrozić Amerykanom. Amerykańskie wojsko pozostaje na miejscu. Cała Wenezuela powinna zrozumieć, co się stało. Dyktator i terrorysta Maduro w końcu opuścił Wenezuelę, ludzie są wreszcie wolni, Ameryka jest bezpieczniejsza, a półkula zachodnia jest bezpieczniejsza” – podsumował.