„Uważam, że Stany Zjednoczone powinny zostać wydalone z NATO” – powiedziała Eliza Michalik, mówiąc jednocześnie o budowaniu nowego sojuszu z udziałem… Chin. „W swoim szaleństwie Michalik stała się rosyjskim marionetką, żądającą wyrzucenia USA z NATO i zawarcia sojuszu z Chinami i Rosją” – komentował Jan Molski na platformie X.
W swoim wideokomentarzu Michalik nawiązała do działań USA wobec reżimu Nicolása Maduro w Wenezueli, porównując je z brakiem analogicznych działań wobec Rosji i Władimira Putina. Felietonista pytał, dlaczego w przypadku Kremla nie zastosowano podobnego scenariusza.
„Mam jedno pytanie w związku z atakiem Trumpa na Wenezuelę. Dlaczego to, co wydarzyło się w Wenezueli, nie mogło przytrafić się Putinowi? Dlaczego nie można było przeprowadzić takiej operacji?” – powiedziała, dodając:
„Dlaczego Stany Zjednoczone nie mogłyby tego zrobić z NATO – lub NATO bez Stanów Zjednoczonych – skoro jest to możliwe?”
Najbardziej kontrowersyjny fragment dotyczył jednak przyszłości NATO i roli Stanów Zjednoczonych w Sojuszu.
„Uważam, że Stany Zjednoczone powinny zostać wydalone z NATO. Wszystkie kraje NATO i Unii Europejskiej powinny sięgnąć do swoich – grubych – portfeli i zacząć finansować NATO bez USA” – wypalił Michalik.
Poszła jeszcze dalej, sugerując budowę alternatywnego układu bezpieczeństwa z udziałem… Chin.
„Być może powinniśmy zrobić wszystko, aby wprowadzić Chiny do Sojuszu” – stwierdziła, sugerując, że obecność Stanów Zjednoczonych w NATO może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa informacji.
„Zapewnienie im dostępu do informacji wojskowych oznacza kłopoty, ponieważ mogą przekazać te informacje Rosji. Uważam, że istnieje takie ryzyko” – dodała.