Lider Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński spotkał się dziś z mieszkańcami Węgrowa. „Mamy w Polsce potężne siły społeczne, które po prostu nie akceptują demokracji i praworządności” – powiedział polityk w swoim przemówieniu. „Aby rządzić, trzeba mieć odpowiednie i wysokie kwalifikacje. Ludzie, którzy dzisiaj rządzą, takich kwalifikacji nie mają” – podkreślił.
Kaczyński rozpoczął swoje uwagi od złożenia życzeń noworocznych. Życzył zebranym „szczęśliwości, która sprowadzać się ma do jednego – trzeba mieć nową władzę, która umie rządzić, chce rządzić i rządzi w interesie Polski”.
„Wybory odbędą się w przyszłym roku w terminie przewidzianym w konstytucji, ale przynajmniej w tym roku powinniśmy zbliżyć się do sytuacji sukcesu – szansy na zbudowanie w Polsce racjonalnego, dobrego, sprawnego rządu” – zauważył, po czym wskazał na kilka problemów, przed którymi stoi obecnie kraj.
„Z jednej strony mamy problemy wynikające z tego, co dzieje się w naszym kraju. Dziś w Polsce niszczone jest państwo, niszczona jest praworządność – a nawet coś więcej niż praworządność: samo prawo. Bo jeśli władza będzie podejmować decyzje nie mające żadnego związku z prawem, a nawet z nim sprzeczne, to mechanizm prawny przestaje funkcjonować. Tworzy się sztuczny, ale skuteczny mechanizm związków przyczynowych. W tym momencie ten mechanizm przestaje w Polsce działać. Przestaje działać. współdziałać z upadkiem sądownictwa, obok pytań o to, czy władza wykonawcza jest gotowa uznawać orzeczenia sądów lub decyzje innych organów, czy jest gotowa działać zgodnie z konstytucją, którą stale łamie, czy jest gotowa po prostu uznać, że nawet jeśli jej się to nie podoba, decyzja administracyjna jest zgodna z prawem, nawet jeśli jest sprzeczna z jej intencjami, a zatem ważna i musi być wykonywana” – mówił lider PiS.
„Przez 36 lat od upadku PRL w Polsce wmawiano ludziom, że w zasadzie jedna grupa, tzw. establishment, powinna rządzić, i wmawiano im, że jeśli ona rządzi, to wszystko jest w porządku, ale jeśli rządzi ktoś inny, to wszystko jest źle. Przestają obowiązywać wszelkie zasady, można zorganizować totalną opozycję, wszystko zniszczyć, donosić o Polsce za granicą – w tym do instytucji Unii Europejskiej – i blokować nam fundusze. Krótko mówiąc, można robić, co się chce, o ile doprowadzi to do obalenia tego rządu” – zaznaczył Jarosław Kaczyński.
„Mamy w Polsce potężne siły społeczne, które po prostu nie akceptują demokracji i praworządności. Musimy zdawać sobie z tego sprawę w walce, która nas czeka. Z drugiej strony widzimy konsekwencje takiej polityki. Ten mechanizm łamania prawa uderza w rynek i transakcje finansowe, bo wszędzie pojawia się element niepewności i zakłóca nasze życie gospodarcze. Ale przede wszystkim utrudnia go całkowity brak kwalifikacji wśród rządzących. Aby rządzić, trzeba mieć odpowiednie i wysokie kwalifikacje. Ludzie, którzy dziś rządzą, że ich nie ma, chodzi przede wszystkim o dobrą wolę – o to, żeby nie służyć określonym grupom czy podmiotom zewnętrznym, ale służyć Polsce i z tym dzisiejsza Polska ma ogromny problem” – dodał lider PiS.