W komentarzach nie ucichł post rzecznika rządu Adama Szłapki w sprawie adwokata Bartosza Lewandowskiego. Polityk Koalicji Obywatelskiej zarzucił obrońcy Zbigniewa Ziobry prorosyjskość. Atak obozu rządzącego spotkał się z krytycznymi reakcjami zarówno środowiska prawniczego, jak i polityków opozycji.
„Lista kancelarii prawnych przeznaczonych dla obywateli rosyjskich w Polsce została sporządzona przez Moskwę po barbarzyńskiej inwazji na Ukrainę i obejmuje KHANZADYAN LEWANDOWSKI & PARTNERS”. Ta sama firma broni teraz Ziobry. Każdy może wyciągnąć własne wnioski” – napisał Adam Szłapka w X.
W odpowiedzi mec. Bartosz Lewandowski zapowiedział złożenie pozwu przeciwko politykowi. Konsekwencje tych działań odczuje jednak cała Koalicja 13 grudnia, gdyż prawniczka przygotowała pismo informujące międzynarodowe organizacje prawne o działaniach rządu, które są sprzeczne m.in. z wymogami uchwały Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.
Prawnicy: Lewandowski nie ustąpi
Ataki obozu rządzącego na adwokata wywołały falę komentarzy w środowisku prawniczym. Jej przedstawiciele zwracają m.in. uwagę, że skuteczność Lewandowskiego ugodziła rządzących, ale takie ataki przyniosą efekt przeciwny do zamierzonego.
Opozycja: Nawet komunizm nie powstydziłby się takich metod
Sprawę komentują także politycy, którzy zauważają m.in., że działania władz przypominają praktyki komunistyczne i mają na celu zastraszenie adwokata, który często reprezentuje opozycję.
Warto także zaznaczyć, że mec. Lewandowski opublikował wcześniej listę relacji, z których dalej rozpowszechniano zniesławiające zarzuty kierowane pod jego adresem. Prawnik nie ma wątpliwości, że „była to przemyślana i skoordynowana akcja, promowana przez Koalicję Obywatelską i Premiera”.