Koalicjant Tuska ostro krytykuje jego reformy. „Oni zmniejszą szanse na zwycięstwo”

„Uważam, że jeśli reformy podatkowe wejdą w życie, będą miały negatywny wpływ na wynik wyborów do parlamentu Koalicja Obywatelska (KO) i rząd. Zmniejszą szanse na zwycięstwo” – powiedział Ryszard Petru, oceniając zmiany podatkowe zaproponowane przez Donalda Tuska i Andrzeja Domańskiego.

Donald Tusk i minister finansów Andrzej Domański przedstawili w zeszłym tygodniu założenia reformy podatkowej, która obejmie m.in. wprowadzenie dodatkowego progu podatkowego.

Przedstawione przez nich propozycje przewidują podniesienie progu podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) ze 120 000 zł do 130 000 zł. Podatnicy zarabiający od 130 000 do 150 000 zł rocznie będą opodatkowani nową stawką 24 proc.

W efekcie podniesiona ma zostać także stawka podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) z 19 do 22 proc. dla podmiotów osiągających przychody powyżej 50 mln euro, czyli 200 mln zł. Powróci także dotychczasowy limit dochodów ograniczający możliwość zapłaty podatku zryczałtowanego i wyniesie 250 tys. euro, czyli około 1 mln zł. Od 2021 r. limit ten wynosi 2 mln euro. O 1 punkt procentowy, z 4 do 5 proc., ma zostać podniesiona także składka solidarnościowa dla osób zarabiających powyżej 1 mln zł rocznie.

Ogłoszono także, że pomimo przedwyborczych obietnic nie zostanie zwiększona kwota wolna od podatku.

Propozycje nie zostały szczególnie dobrze przyjęte, w tym przez znaczną część ekonomistów.

Petru: To nie pomoże wygrać wyborów

Krytycznie do propozycji odnoszą się także koalicjanci Donalda Tuska.

O reformę podatkową zapytano dziś Ryszarda Petru z klubu parlamentarnego Centrum.

Jego zdaniem reforma nie pomoże Koalicja Obywatelska (KO) wygra wybory parlamentarne w 2027 roku.

„Wierzę, że jeśli wejdą w życie, będą miały negatywny wpływ. (…) Zmniejszą szanse na zwycięstwo” Petru powiedział w Radiu Zet.

Podkreślił, że średnio beneficjenci reformy „zyska stosunkowo niewiele w porównaniu z całym zamieszaniem wywołanym tą zmianą”.

„Trzeba to rozpatrywać całościowo. Mianowicie mamy podwyżkę podatków dla firm z 19 do 22 proc. i dotknie to 4500 polskich firm. To są firmy, z których jako Polacy możemy być naprawdę dumni (…) zatrudniają miliony Polaków. Po co zwiększać opodatkowanie firm? Co złego zrobili gospodarce?” – zapytał Ryszard Petru.

Jego zdaniem należy rozważyć ustawową waloryzację progów podatkowych o inflację.

Dodaj komentarz