Polska dotknięta obniżką ratingu Moody’s. Ekonomista ostrzega przed narastającym ryzykiem

„Mamy sukces. Rating Polski według Moody’s spadł z A2 do A3. W tym tygodniu nie można było zignorować rentowności i wygląda na to, że tak pozostanie. Trzeba się ogarnąć, bo sytuacja będzie coraz poważniejsza” – napisał w mediach społecznościowych dr Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku i były dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Agencja Moody’s obniżyła rating kredytowy państwa z A2 do A3. To pierwsza od 24 lat zmiana ratingu Polski przez tę agencję. Wyjaśniając swoją decyzję, Moody’s wskazał na utrzymujące się wysokie deficyty budżetowe pomimo stosunkowo korzystnych warunków gospodarczych, które powodują potencjalnie niebezpieczny wzrost długu publicznego.

Agencja zwróciła także uwagę na spadek efektywności polityki fiskalnej Polski, zauważając, że coraz większa część długu publicznego zaciągana jest poza ograniczeniami reguły wydatkowej kraju.

Moody’s oczekuje, że deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych utrzyma się na poziomie około 7 proc. PKB zarówno w tym roku, jak i w przyszłym. „W efekcie prognozujemy, że dług sektora instytucji rządowych i samorządowych wzrośnie w 2027 r. do 68,9 proc. PKB z 59,7 proc. w 2025 r.” – dodała agencja.

To pierwsza zmiana ratingu Polski Moody’s od 24 lat.

„Mamy sukces. Rating Polski Moody’s spadł z A2 do A3. W tym tygodniu nie można było zignorować rentowności i wygląda na to, że tak pozostanie. Musimy się otrząsnąć, bo sytuacja będzie coraz poważniejsza”

– zauważył dr Piotr Arak, były dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego, a obecnie główny ekonomista VeloBanku.

Arak zauważył, że ostatnia obniżka ratingu kredytowego Polski miała miejsce w styczniu 2016 roku, kiedy agencja S&P obniżyła go z A− do BBB+. Jednak zaledwie dwa i pół roku później ocena powróciła do A−.

Podkreślił także, że jest to pierwsza od blisko ćwierć wieku zmiana ratingu Polski przez Moody’s.

„Agencja przez lata utrzymywała rating A2, nawet gdy zmieniła perspektywę na negatywną. Utrzymujące się wysokie deficyty i rosnące koszty obsługi długu oznaczają pogorszenie perspektyw Polski”

– stwierdził ekonomista.

„Tygrys żyje na kredyt”

Decyzja Moody’s wywołała także reakcje polityczne.

Przemysław Czarnek, jeden z liderów opozycji i kandydat PiS na premiera, wyjaśnił, co dla Polski może oznaczać niższa ocena kredytowa.

„To nie jest jakaś abstrakcyjna ocena analityków. Niższy rating może oznaczać wyższe koszty kredytu dla państwa. A droższy dług oznacza wydawanie miliardów więcej na odsetki, a nie na inwestycje, bezpieczeństwo, opiekę zdrowotną czy rozwój gospodarczy. Ustawa za brak kontroli finansów publicznych nie znika. Jest ona przenoszona na przyszłe lata i ostatecznie płacą ją podatnicy. Donald Tusk może wciąż powtarzać, że Polska to finansowy tygrys Europy. Moody’s właśnie sprawdził księgi i stwierdził, że tygrys żyje kredyt”

– powiedział Czarnek.

Sprawę wypowiedział się także Paweł Szefernaker, Szef Kancelarii Prezydenta RP.

„Kradną, kłamią i wpędzają w długi naszą ojczyznę. Niestety my, Polacy, za to wszystko zapłacimy!”

Szefernaker powiedział.

Dodaj komentarz