Blokada uniemożliwiająca dostęp do siedziby Trybunału Konstytucyjnego trwała kolejny dzień. W czwartek Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski po raz kolejny próbował wejść do budynku, jednak funkcjonariusze policji odmówili mu wpuszczenia na teren obiektu. „Jesteście tu nielegalnie. Nie pozwalacie Prezesowi Trybunału Konstytucyjnego i innym legalnym sędziom wejść na swoje stanowiska pracy i służyć narodowi polskiemu” – powiedział funkcjonariuszom. Wygłosił też szereg ostrych uwag, ostrzegając przed konsekwencjami prawnymi. „Wstyd polskiej policji!” – podsumował.
Czwartek był kolejnym dniem, w którym Bogdan Święczkowski, legalny Prezes Trybunału Konstytucyjnego, próbował wejść na teren Trybunału. Policjanci po raz kolejny mu to uniemożliwili.
„Jesteś tu nielegalnie”
„Jesteście tu nielegalnie. Uniemożliwiacie Prezesowi Trybunału Konstytucyjnego i innym legalnym sędziom wejście na swoje stanowiska pracy i służenie narodowi polskiemu. Wzywam Was do opuszczenia terenu Trybunału Konstytucyjnego. Jesteście tu nielegalnie, bez zgody Prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Utrudniacie i uniemożliwiacie konstytucyjnemu organowi państwa wykonywanie jego pracy. Wykonujecie polecenia uzurpatora, który nie jest nawet sędzią, pani Korwin-Piotrowska. „
Święczkowski powiedział policjantom blokującym wejście do Trybunału Konstytucyjnego.
Jak zauważył, „wszystkie te rozkazy są nielegalne”.
Pokazując funkcjonariuszom swoją legitymację Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, kontynuował:
„To jedyny dokument, który upoważnia Pana do wykonywania moich poleceń. Przebywa pan na terenie Trybunału Konstytucyjnego nielegalnie. Wszystko, co tu robicie, może zostać uznane za przestępstwo. Nakazuję natychmiastowe usunięcie tych barier. Uniemożliwiają one obywatelom RP składanie wniosków o rozstrzygnięcie skarg konstytucyjnych dotyczących ich praw i wolności. „
„Bierzecie udział w zbrodni – konstytucyjnym zamachu stanu przeprowadzanym siłą własnymi rękami, policjantów z policji prewencji, ale nie tylko waszymi. Za wami stoją także dowódcy, którzy boją się pokazać twarz, bo grożą im te same konsekwencje, tylko o wiele poważniejsze, gdyż działają z pełną premedytacją, wykonując rozkazy Boronia i Donalda Tuska. Wzywam Was po raz ostatni do opuszczenia pomieszczeń Trybunału Konstytucyjnego, bo przebywają tu nielegalnie, bez zgody Prezesa Trybunału Konstytucyjnego”, – kontynuował prezes Trybunału.
Jak podkreślił, „Zakazy wydawane przez uzurpatorów okupujących ten budynek, którzy zmusili także część pracowników do pracy, są nielegalne i nie wywołują skutków prawnych. Każdy, kto jest w to zamieszany, popełnia przestępstwo.”
Policjanci nie wdali się jednak w dyskusję z Bogdanem Święczkowskim. Nie wpuścili go także na teren Trybunału.
„Wstyd i hańba”. Święczkowski zwraca się do funkcjonariuszy
„Rozumiem, że nie ma reakcji. Jestem zdumiony działaniami dowódców. Wstyd mi, że policjanci dowodzą tą akcją. To skandal. Mam nadzieję, że kiedyś dostaną wysokie wyroki więzienia. Niezależny sąd będzie wydawał takie wyroki, bo popełniają bardzo poważne przestępstwa umyślne, tzw. dolus praemeditatus – działanie z premedytacją. Wiedzą, że uczestniczą w przestępstwie, a mimo to te niezgodne z prawem polecenia nadal wykonują. Nie wykazują żadnej refleksji. „
Prezes Trybunału Konstytucyjnego stwierdził, dodając: „Jestem zdumiony. Współczuję Ci.”
To też oświadczył „Kiedyś Trybunał znów będzie legalnym trybunałem, działającym w swojej legalnej siedzibie, bo Trybunał to ludzie, a nie budynek. Ale ja jestem administratorem tego budynku. Te wszystkie blokady i barierki. Nikt nie sprząta, wszędzie są liście. Co zrobiliście z Trybunałem Konstytucyjnym i jego siedzibą? Poniesiecie odpowiedzialność. A te szczury ukrywające się w tym budynku zachowują się jak zwierzęta osaczone i desperacko próbujące walczyć.”
„Wzywam Państwa po raz ostatni do otwarcia bramy, zdjęcia łańcuchów i barierek oraz do opuszczenia tego miejsca przez policjantów. Pozwólcie mi wejść i zapewnić mi eskortę do gmachu Trybunału Konstytucyjnego, bo jak widać jestem legalnym Prezesem Trybunału Konstytucyjnego. Jak zwykle nie ma reakcji. Wstyd i hańba dla polskiej policji!” – podsumował.