Prezydent Nawrocki o ofercie ONZ Hałowni: „Nie było umowy”

„Nie było„ umowy ”z marszałkiem Sejm Szymonem Hałownią dotyczącą poparcia dla jego kandydatury na stanowisko Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców” Prezydent Karol Nawrocki powiedział we wtorek w Radio Zet. Zapewnił, że będzie wspierać polskich kandydatów na różnych stanowiskach na scenie międzynarodowej.

Wspieranie wszystkich polskich kandydatów

We wtorkowej rozmowie na temat Radio Zet prezydent Karol Nawrocki został zapytany, czy „lobbował” w imieniu Hałowii, który ogłosił, że złożył wniosek w publicznej rekrutacji ogłoszonej przez sekretarza generalnego ONZ o stanowisko wysokiego komisarza ds. Uchodźców, podczas jego wizyty na szczycie Rady Bezpieczeństwa ONZ. Nawrocki odpowiedział, że „lobbował za wszystkich polskich kandydatów” – niezależnie od tego, czy zgodził się z ich poglądami, czy nie. „Właśnie tego jest prezydent Polski, aby wspierać polskich kandydatów w ONZ” Nawrocki podkreślił. Powiedział, że Hałownia ma „niepolityczne doświadczenie” w kwestiach humanitarnych i sprawach dla uchodźców. Dodał, że Polska powinna mieć wysokiego komisarza ONZ dla uchodźców, przynajmniej ze względu na swoje doświadczenie w tym obszarze od 2022 r. „Mamy ponad miliona Ukraińców w Polsce; perspektywa środkowej Europy z pewnością byłaby wartością dodaną w ONZ” Nawrocki ocenił.

Zapewnił również, że nie ma „umowy” między nim a Hałownią, dotyczącymi poparcia dla kandydatury ONZ marszałka w zamian za wsparcie przez Polliesary Club Partiesary Party Partiesary Club for Prezydencki projekt dotyczący CPK – który w zeszłym tygodniu został skierowany do pracy w komitecie SEJM.

„Nie było„ umowy ”, wspieram polskich kandydatów, popieram polskich kandydatów na scenie międzynarodowej, a przy okazji uważam, że marszałek Hałownia jest w pełni kwalifikowany do tej roli” Nawrocki zapewnił.

Prezydent został również zapytany, czy uważał, że jest winien „dług wdzięczności” marszałkowi Sejm za „ułatwianie” jego inauguracji jako prezydenta w sierpniu tego roku.

„Nie chodzi o ułatwienie inauguracji; w kraju demokratycznym ktoś, kto wygrywa wybory prezydenckie, jest zaprzysiężony. To wydaje się normalne” – ocenił.

Dodaj komentarz