„Państwo działa cierpliwie, konsekwentnie i zgodnie z prawem” – oznajmił w mediach społecznościowych Donald Tusk, odnosząc się do trwających od dwóch lat „rozliczeń”. Jego wypowiedź spotkała się z entuzjazmem zarówno ze strony zwolenników, jak i krytyków koalicji rządzącej. W komentarzach szybko zaroiło się od kpin.
Tuż przed zbliżającymi się świętami władze ponownie zwrócą uwagę na byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Niedawno śledczy postanowili zabezpieczyć majątek polityka, a następnie złożyli wniosek o jego aresztowanie. Rozprawa sądowa została wyznaczona na 22 grudnia – w wigilię Bożego Narodzenia.
Zbliżające się posiedzenie sądu – wciąż dalekie od ostatecznego, prawnie wiążącego orzeczenia – jest zdaniem premiera Donalda Tuska „decydującą fazą ugody”.
Wczoraj funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego wkroczyli do siedziby Fundacji „Lux Veritatis”, prowadzonej przez ks. Tadeusza Rydzyka, także w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
Te działania wystarczyły, aby premier mógł pochwalić się „postępem”.
„Rozliczenia wchodzą w decydującą fazę, państwo działa cierpliwie, konsekwentnie i zgodnie z prawem” – podkreśla Tusk.
„Nie ma już świętych krów. Niewinni nie mają się czego bać. Winni – bardzo”
oświadczył szef rządu.
Szybko posypały się komentarze – zarówno ze strony sympatyków, jak i przeciwników rządzących. Łączy ich wspólny temat: ze wszystkich stron krążą drwiny, że od dwóch lat padały podobne zapewnienia.