„Nie poddawajcie się propagandzie” – obrońca Ziobry na tle postanowienia Sądu o zatrzymaniu byłego ministra

Adwokat Adam Gomoła, obrońca Zbigniewa Ziobry, skomentował decyzję sądu o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wobec byłego ministra sprawiedliwości. „Przeglądałem dziś decyzję nakazującą zatrzymanie ministra Zbigniewa Ziobry. Nie mogę mówić o tym, co jest w tej decyzji, bo prokurator też by mnie zatrzymał za ujawnienie tajemnicy śledztwa. Na szczęście nikt mi nie może zabronić powiedzieć, co jest nie w tej decyzji” – napisał.

W związku z wczorajszą decyzją o zastosowaniu tymczasowego aresztowania byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry prokurator wydał nakaz poszukiwania posła PiS listem gończym. Komenda Stołeczna Warszawy opublikowała na swojej stronie internetowej list gończy, zawierający wizerunek i dane osobowe Ziobry. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa odmówił zawieszenia wykonania postanowienia o tymczasowym aresztowaniu.

„Dzisiaj zapoznałem się z decyzją nakazującą zatrzymanie ministra” – napisał na X.com obrońca Ziobry mec. Adam Gomoła.

„W postanowieniu o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wobec byłego Ministra Sprawiedliwości NIE ma żadnej – nawet najbardziej ogólnej – wzmianki o okolicznościach faktycznych dotyczących któregokolwiek z DWADZIEŚCIA SZEŚĆ zarzucanych mu przestępstw. Nie uważam, aby mechaniczne przepisywanie sygnatur akt z akt sprawy było tego rodzaju argumentem” – podkreślił mec. Gomoła.

„Sąd NIE wskazuje, jakie konkretne dowody świadczą o sprzeniewierzeniu 25 mln zł na podstawie porozumienia z CBA, 66 mln zł na podstawie porozumienia zawartego z Profeto oraz innymi fundacjami i stowarzyszeniami. NIE ma odniesienia do zarzutu dotyczącego renowacji Prokuratury Krajowej. Nie ma żadnej wzmianki, w jaki sposób dowody korzystne dla obrony przekładają się na kwestię rzekomo wysokiego prawdopodobieństwa dopełnienia przez Ministra zarzucanych mu czynów” – wylicza obrońca.

„Nie ma żadnej wzmianki o szeroko podnoszonych wątpliwościach co do wiarygodności tzw. małoletniego świadka koronnego” – dodał mec. Gomoła.

Dlaczego Ziobro ma odpowiadać, a nie Bodnar?

„Nie ma żadnej wzmianki o tym, dlaczego ministrowie Ziobro i Romanowski mają zostać pociągnięci do odpowiedzialności za usiłowanie sprzeniewierzenia niewydanych przez nich środków, natomiast ministrowie Bodnar i Rudzińska-Bluszcz NIE mają ponosić odpowiedzialności za sprzeniewierzenie ponad 7,5 mln zł wypłacone na podstawie tych samych, rzekomo wadliwych umów” – pytał obrońca.

„Proszę nie ulegać łatwo propagandzie tych, którzy są zadowoleni z tej decyzji” – apelował mec. Adam Gomoła.

Obrona Zbigniewa Ziobry niezmiennie utrzymuje, że były minister sprawiedliwości jest ofiarą prześladowań politycznych i nie ma w Polsce szans na sprawiedliwy proces. Stąd decyzja o wyjeździe na Węgry i przyjęciu azylu politycznego od tamtejszych władz.

Dodaj komentarz