Dariusz Matecki, poseł z Prawo i Sprawiedliwość (PiS)poinformował dziś, że szczeciński sąd uchylił decyzję prokuratora o umorzeniu sprawy w związku z groźbami pod jego adresem. Na forum Gazety Wyborczej, w sekcji komentarzy, zamieszczono komentarze zawierające groźby śmierci. „To był jeden z wielu przykładów, kiedy – moim zdaniem – ze względów politycznych prokuratura umarza takie przypadki gróźb życia polityków opozycji,– powiedział Niezaleźnie parlamentarzysta.
We wrześniu ubiegłego roku Dariusz Matecki, poseł z Prawo i Sprawiedliwość (PiS)poinformował, że złożył w komentarzach skargę do prokuratury w związku z groźbami śmierci pojawiającymi się pod artykułami publikowanymi przez „Gazetę Wyborczą”.
„”Gazeta Wyborcza” publikuje na mój temat nienawistne artykuły, a w komentarzach dopuszcza groźby śmierci. Brak umiaru i celowe podżeganie do nienawiści. Złożyłem skargę do prokuratury. Zobaczymy, czy dzisiaj można grozić posłowi opozycji śmiercią za nagłaśnianie masowej migracji” – napisał, pokazując kilka przykładowych komentarzy w filmie.
Prokurator ustaje – sąd uchyla postanowienie
Po kilku miesiącach, w styczniu Matecki przekazał informację, że prokurator umorzył śledztwo w sprawie gróźb pod adresem polityka.
„Kilka miesięcy temu na forum „Gazety Wyborczej” z dwóch różnych kont napisali wprost, że powinienem zostać rozstrzelany – zabity. Prokuratura umorzyła sprawę” pisał wówczas na platformie X.
Okazuje się, że Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum nie zgodził się z decyzją prokuratora. Parlamentarzysta ogłosił dziś, że sąd uchylił umorzenie.
„Dzisiaj sąd nie zgodził się na umorzenie przez prokuratora sprawy w związku z groźbami odebrania mi życia, które pojawiły się na forum „Gazety Wyborczej”” – – napisał w mediach społecznościowych.
W swoim poście poseł zamieścił fragment postanowienia sądu. „Zabicie posła lub jakiejkolwiek osoby nie leży w interesie publicznym, podobnie jak nawoływanie do takich czynów, a jedynym celem sprawców było zaszczepienie w ofierze poczucia zagrożenia życia i znieważenie jej, co również nie zasługuje na ochronę. Wypowiedzi sprawców nie stanowią ani polemiki, ani potwierdzenia własnych poglądów – poza gotowością zabicia ofiary lub deklarowaną w przyszłości radością, że zrobi to ktoś inny. Stanowisko prokuratora, że wypowiedzi te nie mogły wywoływać u pokrzywdzonego uzasadnionej Krytycznie należy także ocenić obawę przed ich spełnieniem” napisał sąd.
Sąd stwierdził dalej: „Zbyt dużo było aktów agresji wobec osób publicznych, w tym polityków i zamachów na ich życie (nawet w niedalekiej przeszłości np. zabójstwa P. Adamowicza i P. Rosiaka) oraz ataków na biura parlamentarzystów, w tym na biura PiS, które reprezentuje partia ofiary, a nawet planów ataku na gmach Sejmu (np. sprawa B. Kwietnia), aby ofiara nie miała podstaw obawiać się przytoczonych przez siebie gróźb. Ponadto prokurator w żaden sposób nie uzasadnił, dlaczego te konkretne zapowiedzi „strzelanie mu w głowę”, „morderstwo”, zastrzelenie ofiary i publiczne poszukiwanie osoby, która by to zrobiła, nie mogło przestraszyć ofiary”.
Matecki do Niezalezna.pl: To absurd, że takie sprawy są umarzane
Portal Niezalezna.pl skontaktował się w tej sprawie z Dariuszem Mateckim.
„To był jeden z wielu przykładów, kiedy, moim zdaniem, ze względów politycznych prokuratura umarza tego typu przypadki groźby życia polityków opozycji. Przeciwko mnie Jacek Ozdoba, Zbigniew Ziobro. Nawet nie próbując weryfikować takich działań” słyszeliśmy.
Jak podkreślił polityk, „Łatwo ustalić, kto jest autorem wpisu na forum „Gazety Wyborczej”. Mają serwery w Polsce. Wystarczy o to zwrócić się do Gazety Wyborczej i już po chwili mają adres IP osoby piszącej takie komentarze. A to są groźby zabicia posła – bo prowadzi działalność opozycyjną wobec rządu.”
„Jeśli prokuratura, zapewne działając na polecenie polityczne, umarza takie sprawy, to pokazuje, że istnieje przyzwolenie społeczne na tego typu komentarze. Czyli na groźby pozbawienia życia posła. Sąd zmiażdżył tę decyzję prokuratury” Matecki powiedział TV Republika i Niezalezna.pl.
Ocenił to „To absurd, że takie sprawy są umorzone”.
Jednocześnie można przytoczyć wiele przykładów wykorzystania oskarżenia do celów politycznych, np. wobec rolnika, który rozlał gnojowicę przed domem Krajewskiego. Mężczyzna został zatrzymany. Emerytowana kobieta została skazana. Ksiądz, który krytykował działacza aborcyjnego z Oleśnicy, został zatrzymany o godzinie 6 rano i przewieziony setki kilometrów. „Mamy ogromną dysproporcję w podejściu organów ścigania” dodał.
„Tak dziś wygląda upolitycznione ściganie” – podsumował.