Giełda Tusk-Rose spotyka się z odpowiedzią lidera CPAC w związku z twierdzeniami o „wyciszaniu”.

„Panie Premierze, jeśli zadziera Pan z ambasadorem Tomem Rose, zadziera z nami wszystkimi. I proszę przestać wykorzystywać nielegalne opłaty, aby nas zamknąć” – zwrócił się do Donalda Tuska Matt Schlapp, szef CPAC. To kolejny amerykański głos po stanowisku polskiego premiera.

Decyzja strony amerykańskiej o zawieszeniu kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym wywołała wymianę stanowisk pomiędzy premierem Donaldem Tuskiem a ambasadorem Tomem Rose.

W odpowiedzi na uwagę szefa polskiego rządu o sojuszu, w którym powinien przeważać szacunek, Rose odpowiedziała: „Zakładam, że Pański przemyślany i dobrze sformułowany przekaz został do mnie przesłany przez pomyłkę, bo z pewnością był on przeznaczony dla Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”.

Na post Tuska ostrzej zareagował Matt Schlapp, szef największej konserwatywnej organizacji na świecie CPAC.

„Panie premierze, jeśli zadziera pan z ambasadorem Tomem Rose, zadziera z nami wszystkimi. I proszę przestać wykorzystywać nielegalne opłaty, aby nas zamknąć”

– napisał do polskiego premiera.

Schlapp nawiązał do działań polskiej prokuratury, która w zeszłym roku wszczęła zaskakujące śledztwo w sprawie zorganizowania przez TV Republika konferencji CPAC. Jak podała Niezależna.pl, śledczy zażądali od stacji m.in. pełnej listy około 1000 uczestników CPAC Poland, które odbyło się w Jasionce k. Rzeszowa.

Działania prokuratorów skomentował wówczas Tomasz Sakiewicz, prezes TV Republika.

„Poziom szaleństwa obecnych władz, a zwłaszcza wymiaru sprawiedliwości, osiągnął swój szczyt. Chęć przesłuchania zaproszonych gości przez prokuraturę pokazuje, że nie mają oni pojęcia o skali zdarzenia, które miało miejsce w Rzeszowie. Byli tam przedstawiciele największej konserwatywnej organizacji w USA, CPAC, na czele z Mattem Schlappem, odpowiednikiem polskiego ministra spraw wewnętrznych Krisa Noema, a także czołowe osobistości ze świata konserwatywnego, w tym z Niemiec, m.in. szef niemieckiego wywiadu. Byli też goście z Japonii, którzy chcieli tam założyć podobną organizację. Nie było wówczas w Polsce i świecie zachodnim takiego regionu, którego przedstawiciele nie byliby goszczeni na Podkarpaciu” – dodał.

– powiedział szef stacji.

Dodaj komentarz