Obrońca prokuratora Jerzego Ziarkiewicza mec. Michał Skwarzyński wydał dla mediów oświadczenie, w którym wskazuje na „serię przeoczeń i nieprawdziwości” w jednym z artykułów Onetu. Autor artykułu twierdzi m.in., że dzięki znajomości z sędzią prokurator może uniknąć uchylenia immunitetu. Jaka jest prawda?
Z artykułu Onetu wynika, że prokurator Jerzy Ziarkiewicz, któremu śledczy chcą zarzucić m.in. nadużycie władzy i poświadczanie kłamstw, osobiście zna sędziego, któremu powierzono sprawę o uchylenie immunitetu.
„Tomasz Demendecki nie zna Jerzego Ziarkiewicza prywatnie, poza sporadycznymi kontaktami zawodowymi w czasie ich jednoczesnego członkostwa w wieloosobowej komisji egzaminacyjnej” – napisał w swoim oświadczeniu mec. Skwarzyński, dodając, że „nie jest prawdą, jakoby panowie znali się ze studiów”.
Adwokat określa jako całkowicie sfabrykowane twierdzenie, że sędzia Sądu Najwyższego prof. Tomasz Demendecki został odwołany ze stanowiska ze względu na tę rzekomą znajomość.
„Odmowa nastąpiła dlatego, że jestem obrońcą Prokuratora Okręgowego w Lublinie Jerzego Ziarkiewicza i to jest jedyny powód. Ilekroć zajmę się sprawą sędziego (a miałem takich klientów zarówno za kadencji ministra Zbigniewa Ziobry, jak i wcześniej), to jasno ustalamy, że przynajmniej do zakończenia sprawy, w której reprezentuję sędziego, będę występował z wnioskami o wyłączenie tego sędziego z tego powodu” – podkreślił.
Skwarzyński zauważa, że jest to już kolejny atak na prof. Demendeckiego w okresie wyborów do Sądu Najwyższego.
Zaniepokojenie adwokata budzi także sposób, w jaki dziennikarz Onetu miał kontaktować się z sędzią.
„W dniu 18 grudnia 2025 r. z Sędzią skontaktowała się telefonicznie osoba dzwoniąca z nieznanego numeru, podając się za dziennikarza Onetu – Sebastiana Białacha. Zwróciła się z prośbą o udzielenie informacji w sprawie toczącej się przed Izbą Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego sprawy immunitetowej Prokuratora J. Ziarkiewicza. Zapytała, czy sprawa została przydzielona Sędziemu i oświadczyła, że Sędzia musi odstąpić od sprawy ze względu na osobistą znajomość Sędziego. Prokurator. Ze względu na brak wiedzy na temat tożsamości dzwoniącego, sędzia przerwała rozmowę i odmówiła komentarza oraz udzielenia jakichkolwiek informacji w sprawie, kierując osobę do biura prasowego Sądu Najwyższego” – czytamy w oświadczeniu. Co więcej, w trakcie rozmowy sędzia podobno poinformował dziennikarza, że zna prokuratora Ziarkiewicza jedynie zawodowo, a nie prywatnie.