Stany Zjednoczone nie rozpoczęły jeszcze wycofywania się z Niemiec, już jednak w Berlinie pojawiają się pierwsze publiczne głosy wzywające do rozpoczęcia rozmów z Rosją. Rolf Mützenich, były przewodniczący grupy parlamentarnej SPD, jednoznacznie opowiadał się za rozpoczęciem negocjacji rozbrojeniowych z Moskwą w świetle planowanej redukcji amerykańskiej obecności wojskowej w Europie.
W wywiadzie z Suddeutsche ZeitungMützenich stwierdził, że obecnie kluczowe jest żądanie „wycofania rosyjskich rakiet średniego zasięgu zdolnych do przenoszenia broni nuklearnej z Białorusi i Kaliningradu”. Dodał, że dalsze kroki można „włączyć w kompleksowy proces kontroli zbrojeń”.
Jak podaje niemiecki dziennik ObrzękMützenich wskazał także w szczególności na decyzję Stanów Zjednoczonych o rezygnacji z rozmieszczenia rakiet średniego zasięgu w Niemczech.
Wspierana przez niego inicjatywa rozbrojeniowa – argumentował polityk SPD – pozwoli Europie „odzyskać rolę, jaką pełniła w przeszłości, opartą na odstraszaniu i skutecznej dyplomacji”.
Ekspert ds. bezpieczeństwa Nico Lange proponuje jednak inną strategię.
„Jeśli amerykańskie rakiety nie będą dostępne, potrzebujemy systemów niemieckich lub europejskich, przynajmniej zdolności dalekiego zasięgu, niezależnych od decyzji USA, aby zapewnić konwencjonalne odstraszanie” – dodał.
też powiedział Suddeutsche Zeitung.
Jak podkreślił, od 2018 roku wiadomo, że w Kaliningradzie stacjonują rosyjskie rakiety Iskander, które stanowią zagrożenie.
„Jeśli amerykańskie rakiety nie zostaną teraz rozmieszczone, luka w odstraszaniu pozostanie, a Rosja, poprzez swoje rakiety w Kaliningradzie, może potencjalnie zyskać nad nami przewagę, narażając nas na przymus” – dodał.
– podkreślił.