„Masz smartfona? Według Tuska jesteś potencjalnym złodziejem” – ostrzega Patryk Jaki, wiceprezes PiS w poście na X. Już za pół roku ceny telefonów, tabletów i innych urządzeń, które można wykorzystać do „potencjalnej kradzieży”, mają wzrosnąć. Kradzież czego?
30 kwietnia minister kultury Marta Cienkowska podpisała nowelizację rozporządzenia, którego załącznik określa katalog tzw. czystych nośników. Jest to pierwsza aktualizacja od piętnastu lat. Opłata reprograficzna w nowej formie obejmie m.in. telefony komórkowe, smartfony, tablety, a także komputery stacjonarne i laptopy.
Rozporządzenie wejdzie w życie po sześciu miesiącach od opublikowania w Dzienniku Ustaw.
Uzasadnienie nowego prawa wydaje się uderzające. Jak podkreśla Jaki, dotyczy to potencjalnego piractwa internetowego.
„Każdy z Was zapłaci dodatkowo 1 procent ceny netto. To opłata za samą możliwość nielegalnego pobrania muzyki na swój telefon, skopiowania jej i nielegalnej sprzedaży. Nawet ci, którzy tego nie zrobią, będą musieli zapłacić z góry” – mówi w nagraniu.
Zarzuca obozowi rządzącemu traktowanie „każdego Polaka jak potencjalnego złodzieja”.