Hormony, antybiotyki i miliardowe straty. Gigantyczny skandal wokół brazylijskiej wołowiny

Miało to zapoczątkować nową erę wolnego handlu między Europą a Ameryką Południową, jednak dopiero niedługo po wejściu w życie porozumienia UE–Mercosur Bruksela już zaostrza ograniczenia na brazylijskie produkty spożywcze. Od września 2026 r. część produktów pochodzenia zwierzęcego z Brazylii może zostać wyeliminowana z rynku UE ze względu na poważne obawy dotyczące bezpieczeństwa produkcji, stosowania hormonów wzrostu i zakazanych w Europie antybiotyków.

Ogromne obawy o żywność z Brazylii

Porozumienie Unia Europejska – Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Urugwaj) miało otworzyć nowy rozdział w handlu pomiędzy Europą a Ameryką Południową. Zwolennicy porozumienia argumentowali, że przyniesie ono tańszą żywność, większą konkurencję i nowe możliwości eksportu dla obu stron. Jednak zaledwie kilka dni po rozpoczęciu obowiązywania porozumienia Bruksela była zmuszona odpowiedzieć na rosnące kontrowersje wokół jakości produktów pochodzenia zwierzęcego importowanych z Brazylii.

Od 3 września 2026 r. Brazylia może utracić możliwość eksportu niektórych produktów pochodzenia zwierzęcego do Unii Europejskiej. Powodem są zastrzeżenia Komisji Europejskiej dotyczące braku odpowiednich gwarancji jakości oraz niespełniania unijnych standardów bezpieczeństwa żywności. Szczególne obawy budzi stosowanie w brazylijskiej hodowli bydła hormonu estradiolu 17, którego stosowanie w produkcji żywności zostało zakazane w Unii Europejskiej od 2003 roku. Przepisy europejskie opierały się wówczas na badaniach wskazujących, że substancja może mieć działanie rakotwórcze.

Jednak nie jest to jedyny problem. Europejskie organizacje rolnicze i organizacje zajmujące się bezpieczeństwem żywności również alarmują skalę stosowania antybiotyków w produkcji brazylijskiej wołowiny i oskarżają Komisję Europejską, że dopiero teraz zaczyna dostrzegać ryzyko związane z importem mięsa z krajów Mercosur. Krytycy porozumienia od miesięcy ostrzegali, że europejscy producenci rolni będą zmuszeni konkurować z żywnością produkowaną według standardów znacznie mniej restrykcyjnych niż te obowiązujące w UE.

Reakcja Brazylii

Decyzja Brukseli wywołała ostrą reakcję władz Brazylii. Rząd prezydenta Luiza Inácio Luli da Silvy podobno przyjął stanowisko UE z wielkim zaskoczeniem i zapowiedział natychmiastowe podjęcie działań mających na celu cofnięcie ograniczeń. Eksperci zwracają jednak uwagę, że problemy z brazylijskimi standardami są znane od dawna. Lokalne media podają, że potencjalne straty sektora mięsnego mogą sięgać miliardów euro rocznie. UE pozostaje jednym z najbardziej prestiżowych i dochodowych kierunków eksportu dla brazylijskich producentów.

Zgodnie z podstawową zasadą ekonomii, że rynki nie lubią próżni, Argentyna już wykorzystuje problemy Brazylii do wzmacniania własnej pozycji eksportowej. Argentyńskie media podkreślają, że lokalni producenci mięsa spełniają rygorystyczne standardy jakości wymagane przez Unię Europejską i mogą przejąć część utraconego przez Brazylię rynku.

Narastający konflikt pokazuje, że kwestie bezpieczeństwa żywności stają się jednym z głównych obszarów sporów handlowych w XXI wieku. Dla europejskich konsumentów kwestia dotyczy przede wszystkim jakości produktów trafiających na ich stoły. Dla rolników w UE stawką jest utrzymanie konkurencyjności w stosunku do importu produkowanego po niższych kosztach i zgodnie z mniej rygorystycznymi przepisami. Warto przypomnieć, że zaledwie tydzień wcześniej na grecki rynek trafiła duża dostawa brazylijskiego drobiu skażonego salmonellą. Organizacje rolnicze ostrzegają, że rosnący napływ taniego mięsa może nie tylko zaszkodzić europejskim producentom, ale także osłabić zaufanie konsumentów do bezpieczeństwa żywności dostępnej na unijnym rynku.

Spór o brazylijską wołowinę może stać się pierwszym poważnym sprawdzianem trwałości porozumienia UE–Mercosur. Coraz większa liczba środowisk politycznych i rolniczych w Europie domaga się, aby handel z krajami Ameryki Południowej był uzależniony od pełnego przestrzegania europejskich standardów dotyczących zdrowia publicznego, dobrostanu zwierząt i bezpieczeństwa produkcji żywności.

Umowa handlowa pomiędzy Unią Europejską a krajami Mercosuru znajduje się obecnie w fazie tymczasowego stosowania, które rozpoczęło się 1 maja 2026 roku. UE zdecydowała się podzielić umowę na dwa odrębne instrumenty: część handlową (nie czekając na akceptację parlamentów narodowych wszystkich 27 państw członkowskich) oraz umowę o partnerstwie, która wymaga ratyfikacji przez każde państwo członkowskie indywidualnie. Z tego powodu, choć porozumienie jest już stosowane, jego przyszłość pozostaje przedmiotem zmagań prawnych i politycznych.

Dodaj komentarz