Podczas szczytu NATO w Ankarze udało się uniknąć konfliktu, a amerykański prezydent Donald Trump zaskoczył sojuszników pozytywnym tonem – napisały w środę amerykańskie media. Zauważyli także, że Trump zajął bardziej przychylne stanowisko wobec Ukrainy.
„Po awanturze na Grenlandii Trump zaskakuje sojuszników z NATO pochwałami” – „Washington Post”. – napisano w nagłówku. Według gazety, biorąc pod uwagę wcześniejsze krytyczne uwagi prezydenta na temat Sojuszu, przywódcy NATO spodziewali się kolejnych ostrych słów, ale zostali pozytywnie zaskoczeni.
Jak podkreśliła gazeta, podczas środowego spotkania za zamkniętymi drzwiami Trump pochwalił kraje, które wydają duże kwoty na obronę, nie wymieniając jednocześnie tych, których wydatki uważa za niewystarczające.
Gazeta zauważyła, że amerykański prezydent nie zapowiedział także żadnych konkretnych działań mających na celu wycofanie wojsk amerykańskich z Europy lub ograniczenie w inny sposób zaangażowania USA w Sojuszu. Nie wspomniał też o Grenlandii.
„Wielu przywódców z radością zaakceptowało środową wersję Trumpa” – dodał. „Washington Post”. – zacytował wypowiedź jednego z urzędników. Źródło gazety dodało, że prawdopodobnie nastąpią dalsze konflikty.
Politico zauważyło również, że w Ankarze Trump w dużej mierze powstrzymał się od ataków na Europę, z wyjątkiem Hiszpanii, i określił to jako zaskakującą zmianę.
Media zwróciły także uwagę na zmianę tonu amerykańskiego prezydenta wobec Ukrainy.
„Ukraina wróciła do łask Białego Domu” Dziennik Wall Street napisał. Rosnącą pozycję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego potwierdziło jego dwustronne spotkanie z Trumpem, które gazeta określiła jako najbardziej przyjacielskie ze wszystkich dotychczasowych spotkań. Prezydent USA zapowiedział, że wyrazi zgodę na produkcję przez Ukrainę rakiet dla systemów Patriot, przeznaczonych do obrony przed rosyjskimi atakami rakietowymi.
Dziennik Wall Street napisał, że szczyt w Ankarze wysłał jasny sygnał: państwa NATO pozostają zdeterminowane, aby Sojusz funkcjonował i są gotowe przeznaczyć miliardy na jego wzmocnienie.
„Teraz nadszedł czas, aby za tymi słowami poszły czyny” – dodała gazeta. Podkreśliła, że Europejczycy szybko mobilizują fundusze na obronę, ale przekształcanie pieniędzy w broń jest procesem powolnym. W ocenie gazety „pochlebianie Trumpowi podtrzymuje jego zainteresowanie NATO”.
„NATO ustawia niższą poprzeczkę dla sukcesu: uszczęśliwienie Trumpa” – głosi nagłówek innego Dziennik Wall Street artykuł poświęcony szczytowi. „Sojusznicy USA odczuli ulgę, że podczas tegorocznego szczytu w Turcji udało się uniknąć głośnego konfliktu” – podkreśliła gazeta.
Kiedy Trump przybył na szczyt, „sojusznicy nie wiedzieli, jaką postawę przyjmie: czy będzie wyglądał jak przyjaciel, czy jako przeciwnik”. Ostatecznie, zdaniem gazety, otrzymali po trochu jednego i drugiego, „co jest wystarczająco dobrym wynikiem dla przywódców NATO, którzy za sukces uważają to, że Trump nie zagroził opuszczeniem Sojuszu”.
Jednocześnie Politico oceniło, że wypowiedzi amerykańskiego prezydenta o zakończeniu amerykańskiego zawieszenia broni z Iranem utwierdziły europejskich członków NATO w przekonaniu, że „nie mogą już polegać na Ameryce”, lecz muszą polegać na sobie.
„Patrząc na rozwój sytuacji w Iranie i na Ukrainie, musimy przede wszystkim wzmocnić własne zdolności militarne. Wtedy wszyscy będą nas szanować: Amerykanie, Rosjanie, Irańczycy i Chińczycy”
– powiedział europejski urzędnik.
„Im więcej masz siły, tym mniej okazujesz złości”
dodał.