„Nawet praca za darmo nas nie uratuje”. Były minister finansów alarmuje w związku z systemem ETS

„Jeśli wdrożymy pełny pakiet ETS, a potem ETS 2, nasz przemysł, zwłaszcza ciężki, chemiczny i rolno-spożywczy, które zużywają najwięcej energii, stanie się całkowicie nieopłacalny. Przy tak drogich prądach i gazie przegramy z globalną konkurencją. Nawet gdyby polscy pracownicy zgodzili się pracować za darmo” – ostrzega w rozmowie z Niezależna.pl poseł PiS, były minister finansów Andrzej Kosztowniak.

W zeszłym tygodniu Senat odmówił zatwierdzenia ogólnokrajowego referendum w sprawie zaproponowanej przez prezydenta Karola Nawrockiego polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Gdyby propozycja została przyjęta, Polaków zapytano by: „Czy jesteś za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej?” Za odrzuceniem wniosku prezydenta głosowało 59 senatorów, 32 było przeciw jego odrzuceniu, a jeden wstrzymał się od głosu.

Wczoraj na porannej konferencji prasowej kandydat PiS na premiera prof. Przemysław Czarnek zapowiedział, że PiS złoży projekt ustawy o wystąpieniu Polski z unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (ETS).

„W odpowiedzi na tę aferę, bo skandalem trzeba to nazwać, czyli odmowę poparcia przez Senat inicjatywy prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie referendum w sprawie polityki klimatycznej Unii Europejskiej… Oraz po kompromitacji Tuska i jego rządu na arenie międzynarodowej… Przypomnijmy, że tej wiosny Tusk przechwalał się, że odniósł sukces na arenie międzynarodowej, bo pani von der Leyen miała rzekomo zrewidować politykę UE w sprawie ETS. Jak wiemy, z tych zapowiedzi nic nie wyszło. że na dekarbonizację trzeba będzie wydać jeszcze więcej pieniędzy, co ponownie uderzy w polską energetykę. Po tej aferze, w której Senat odebrał narodowi możliwość wypowiadania się w sprawie obniżki cen energii, składamy projekt ustawy o wycofaniu się z systemu ETS.”

– podkreślił polityk.

„Tusk jest gotowy poświęcić polską gospodarkę w imię interesów Brukseli”

„Decyzja Senatu to celowa próba zablokowania referendum, ponieważ Polacy wyraźnie głosowaliby przeciwko polityce klimatycznej UE. ETS oznacza drastyczny wzrost kosztów w każdej dziedzinie życia – od energii i paliw po żywność. W tej sprawie Senat jest instrumentem Donalda Tuska, a sam Tusk jest zakładnikiem europejskich elit politycznych i wielkiego kapitału” – powiedział Niezależna.pl Andrzej Kosztowniak, poseł PiS i były minister finansów.

„Ich odgórny cel to przeforsowanie rewolucji przemysłowej, która ostatecznie doprowadzi do utraty konkurencyjności europejskiej gospodarki w skali globalnej” – ostrzegł rozmówca.

„Pewien eksperyment społeczno-polityczny i gospodarczy jest obecnie w Europie poddawany próbie, a Donald Tusk jest na tyle bystry politycznie, że doskonale wie, w czym bierze udział i że nie będzie mógł wyrazić odrębnego zdania. Będzie mógł jedynie się zgodzić. Dlatego też nie podjął realnej próby blokowania tych działań, ponieważ jest politycznie zależny od decydentów w Brukseli. Doskonale zdaje sobie sprawę z drastycznych konsekwencji społecznych i gospodarczych związanych z ETS. Niemniej jednak w takim stopniu je akceptuje że w imię interesów elit UE jest gotowy zapłacić za te decyzje najwyższą cenę polityczną”

– dodał były minister.

„Wyjście z ETS nie jest już kwestią programu politycznego jednej partii. To absolutna konieczność i jedyny sposób na uratowanie polskiej gospodarki i polskich miejsc pracy” – przekonywał Kosztowniak.

„Nasza energetyka przez dziesięciolecia w dalszym ciągu będzie w dużym stopniu opierać się na węglu. Jeśli wdrożymy pełny pakiet ETS, a następnie ETS 2, nasz przemysł, zwłaszcza ciężki, chemiczny i rolno-spożywczy, które zużywają najwięcej energii, stanie się całkowicie nieopłacalny. Przy tak drogim prądzie i gazie przegramy z globalną konkurencją, nawet jeśli polscy pracownicy zgodziliby się pracować za darmo”

– ostrzegł.

„Brak dostępu do taniej energii nie tylko sparaliżuje tradycyjne gałęzie przemysłu, ale uderzy także w technologie przyszłości. Nowoczesna gospodarka, oparta m.in. na sztucznej inteligencji i ogromnych centrach danych, wymaga ogromnych ilości energii. Przy tak wysokich cenach energii elektrycznej Polska traci wszelkie szanse na rozwój tych najbardziej innowacyjnych sektorów” – kontynuował.

„Dalszy wzrost kosztów życia i zduszenie przemysłu sprawią, że młodzi ludzie będą masowo opuszczać Polskę w poszukiwaniu pracy, pozostawiając za sobą starzejące się społeczeństwo. W tej ponurej perspektywie inicjatywa wycofania się z ETS z pewnością zyska poparcie prawicy, ale może też skłonić część racjonalnie myślących parlamentarzystów z obecnego obozu rządzącego do przełamania szeregów w obronie interesu narodowego Polski” – podsumował poseł PiS.

Dodaj komentarz