Znaleziono kolejny tunel pod granicą z Białorusią. Było porośnięte mchem i zaroślami

To kolejny tunel wykopany pod granicą z Białorusią, który odkryła łotewska Straż Graniczna. Przejście było ukryte pod mchami i zaroślami, zaledwie 20 metrów od samej granicy.

To już drugi przypadek wykorzystania podziemnego tunelu do nielegalnego przekroczenia granicy łotewsko-białoruskiej. Porośnięte mchem i zaroślami wejście odkryto w czwartek około 20 metrów od granicy, w pobliżu Kaplavy w południowo-wschodniej Łotwie.

W związku z odkryciem zatrzymano 28 osób, które nielegalnie przekroczyły granicę. Wszystkich odesłano na Białoruś.

Pierwszy tunel na Łotwie odkryto 10 sierpnia w rejonie Silene, kilkadziesiąt kilometrów od nowej lokalizacji. Wówczas, Zatrzymano 15 osób, które nielegalnie przekroczyły granicę. Po odkryciu tunelu minister spraw wewnętrznych Janis Dombrava nakazał przeszukanie obszaru przygranicznego, w tym użycie radaru penetrującego ziemię. Wcześniej migranci przedostawali się na terytorium Łotwy, wykorzystując luki lub słabości bariery granicznej lub wchodząc na nią.

Presja migracyjna rośnie

W ostatnich tygodniach władze w Rydze donosiły o rosnącej presji migracyjnej, rzekomo koordynowanej przez reżim w Mińsku. W odpowiedzi rząd łotewski zapowiedział 11 sierpnia uruchomienie „Operacja Wilkołak”. Jej celem jest zapobieganie napływowi migrantów z krajów trzecich, głównie z krajów Afryki i Bliskiego Wschodu.

Straż graniczną wspiera policja i wojsko, a do monitorowania i nadzorowania granicy wykorzystuje się zwiększoną liczbę dronów, helikopterów i samolotów.

Od początku tego roku łotewscy funkcjonariusze zapobiegli około 9,5 tysiącom prób nielegalnego przekroczenia granicy łotewsko-białoruskiej. W 2025 r. odnotowano około 12 tys. takich przypadków.

Dodaj komentarz