Nowo utworzona grupa parlamentarna Rozwój Plus nie jest jeszcze skłonna do rozmów o sojuszach wyborczych, ale jej przywódcy jasno określili swoje priorytety polityczne. Mateusz Morawiecki otwarcie deklarował, że celem jest odsunięcie Donalda Tuska od władzy, a wszelkie potencjalne sojusze będą miały na celu utworzenie szerokiej koalicji sił patriotycznych. Jednocześnie politycy ugrupowania wykluczyli współpracę z PSL (PSL).
W zeszłym tygodniu ogłoszono, że stowarzyszenie Rozwój Plus staje się ugrupowaniem parlamentarnym. Grupa została oficjalnie zarejestrowana, a politycy, którzy wraz z Mateuszem Morawieckim działają teraz na zewnątrz Prawo i Sprawiedliwość (PiS) zapowiedział kolejne spotkania z polską publicznością.
Dwa dni później były premier udzielił wywiadu Super Eksprespodczas którego zapytano go o możliwość utworzenia koalicji z innymi partiami politycznymi przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku.
Na pytanie, czy grupa parlamentarna Rozwój Plus ma zamiar przystąpić Prawo i Sprawiedliwość (PiS) przed wyborami odpowiedział: „Takie spekulacje są jak liczenie kurczaków przed wykluciem. Mamy własny program, nad którym chcemy pracować i na tym się skupiamy. „
Jednak zapytany, czy „rozważałby przyszły rząd z PiS i np. Konfederacją?„, odpowiedział: „Ktokolwiek, byle nie Tusk”.
„Najważniejsza zasada jest taka: każdy, byle nie Tusk. Polityka polega na budowaniu sojuszy i koalicji, a w ostatecznym rozrachunku przejmowaniu odpowiedzialności za rządzenie krajem. Zwyciężyć może tylko rząd złożony z sił patriotycznych, szeroki namiot. Może dokończyć przerwane w 2023 roku dzieło reformowania Polski. Zakładam, że tego właśnie chcą wszystkie siły patriotyczne” – podkreślił.
Horała o współpracy z PSL: „Wykluczam”
Dziś w Radiu Zet Marcin Horała, członek Rozwoju Plus, powiedział, że ugrupowanie zdecydowanie wyklucza także współpracę z inną partią polityczną – Partią Polskiej Partii Ludowej (PSL).
„Wykluczam to, ponieważ PSL jest jedną z partii, które pomogły stworzyć ten zły rząd, który chcemy zmienić, więc nie utrzymamy go przy władzy żadną koalicją”.