W sobotni wieczór w zamkniętym ośrodku dla migrantów w Sintiki w północnej Grecji wybuchły poważne zamieszki. Grupa osób przebywających w placówce zaatakowała policjantów kamieniami, a następnie zaczęła niszczyć wyposażenie ośrodka. Po kilkugodzinnych zamieszkach zatrzymano 10 osób, a trzy kolejne trafiły do szpitala.
Sytuacja zaostrzyła się po godzinie 21:00. Według doniesień migranci uszkodzili część wewnętrznego ogrodzenia obiektu, a następnie rzucali kamieniami i innymi przedmiotami w funkcjonariuszy policji.
W czasie zamieszek zniszczeniu uległa część infrastruktury ośrodka. Uszkodzone zostały budynki, obszary wspólne, sprzęt monitorujący, sprzęt przeciwpożarowy i pojazdy należące do władz.
Jedno skrzydło obiektu zostało całkowicie zniszczone. W rezultacie trzeba było przenieść osoby przebywające w tej części ośrodka.
Na miejsce wysłano dodatkowe siły
Sytuacja była na tyle poważna, że do Sintiki wysłano dodatkowe jednostki policji, w tym funkcjonariuszy jednostki kontroli zamieszek z siedzibą w Salonikach. Na miejsce przybyły także zespoły ratownictwa medycznego i straż pożarna.
Niepokoje trwały ponad trzy godziny. Policja zatrzymała 10 osób. Trzej migranci odnieśli lekkie obrażenia i zostali przewiezieni do szpitala.
Część migrantów uciekła z ośrodka
W niedzielę rano władze rozpoczęły sprawdzanie liczby osób przebywających w ośrodku. Celem było ustalenie, ilu migrantów mogło uciec po uszkodzeniu zewnętrznego ogrodzenia.
Według Associated Press, Z obiektu uciekło 35 osób. Według doniesień funkcjonariusze zlokalizowali już i zatrzymali około połowę z nich.
Wokół 450 osób oczekuje na decyzję w sprawie wniosków o azyl zatrzymują się w ośrodku Sintiki. Władze greckie kontynuują wysiłki, aby dokładnie ustalić, co wydarzyło się podczas nocnych zamieszek i zlokalizować pozostałe osoby, które mogły opuścić obiekt.