Bogucki ostro krytykuje sposób postępowania w związku ze skandalem w szpitalu południowym: „Koła sprawiedliwości mielą bardzo powoli”

„W Polsce najwyraźniej każdy może być teraz przesłuchiwany, z wyjątkiem Kacprzyka. Zostawię Was z taką myślą: gdyby chodziło o któregoś z naszych współobywateli, to podejrzewam, że już dawno zostałby przesłuchany, zarzuty zostałyby postawione dawno temu i być może już zostałby umieszczony w areszcie śledczym” – powiedział w rozmowie z Kanałem Zero Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki.

Bogucki oskarża śledczych o ociąganie się w sprawie szpitala South Hospital

Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki rozmawiał z Jackiem Prusinowskim na kanale Zero o tym, że lekarz Dawid Kacprzyk w dalszym ciągu nie został przesłuchany w związku ze sprawą Szpitala Południowego.

Jak zauważył Bogucki, „Kanał Zero” już wiele tygodni temu donosił o aferze Szpitala Południowego. „W tym czasie udało im się przesłuchać mnie przez osiem godzin, a także urzędników TK. Mieli też czas powiedzieć, że wezwą Prezydenta i że będą chcieli go przesłuchać. Ale nie mieli czasu na jedno: przesłuchać w tej sprawie Kacprzyka” powiedział.

Szef Kancelarii Prezydenta przypomniał wówczas wypowiedzi Waldemara Żurka, który stwierdził, że Kacprzyka należy przesłuchać na koniec, po zebraniu wszystkich niezbędnych informacji w jego sprawie.

„Wychodzi pan Żurek i mówi, że w zasadzie na koniec go przesłuchają, jak już wszystko będzie gotowe. Mężczyzna w zasadzie przyznał, że te pieniądze mu się nie należą. Rozumiem, że postępowanie musi zająć trochę czasu. Byłem prokuratorem i prawnikiem, więc wiem, że tak nie jest. Ale w innych przypadkach mogą od razu zakuwać ludzi w kajdanki, wyciągać z domów i wystawiać widowiska medialne, natomiast w przypadku Kacprzyka, a w przypadku naprawdę masowy skandal w Szpitalu Południowym, nagle okazuje się, że młyny sprawiedliwości – a raczej niesprawiedliwości w tym przypadku – mielą bardzo wolno” – zauważył Bogucki.

Dodaj komentarz