„Nigdy.” Czarnek odrzuca możliwość wpływu Brukseli na polską armię

„Nie zgadzamy się na podporządkowanie suwerenności polskiego wojska Brukseli ani na to, aby w Brukseli zapadały decyzje dotyczące naszych sił zbrojnych. Nigdy. Wojsko polskie musi pozostać armią suwerennego państwa. Decyzje dotyczące jego rozwoju, wielkości, uzbrojenia i rozmieszczenia muszą być podejmowane mając na uwadze bezpieczeństwo Polski i interes narodowy” – powiedział poseł PiS Przemysław Czarnek podczas III edycji Kongresu Armii, wydarzenia poświęconego obronności.

W Stalowej Woli odbyła się trzecia edycja Kongresu Armii poświęcona obronności i bezpieczeństwu państwa. Podczas wydarzenia Prawo i Sprawiedliwość (PiS) zaprezentowało główne założenia Programu Gotowości Obronnej Narodowego, który ma stać się jednym z elementów programu partii.

Wśród przemawiających do zgromadzonych był Przemysław Czarnek.

„Program Gotowości Obronnej Narodowego, powszechne szkolenie młodych patriotów, Rezerwa Czynna, Akademia Orła Białego, Fundusz Inicjatyw Obronnych i rozwój polskiego przemysłu obronnego, to wszystko jest nie tylko konieczne, ale pilnie konieczne. Będzie realizowane, ale najpierw trzeba spełnić jeden warunek. Ci, którzy tego nie zrobią i którzy dążą do ograniczenia suwerenności polskiego wojska, muszą zostać odsunięci od władzy”

– powiedział polityk.

Przypomniał, że „w czasie, gdy obecni u władzy w swoim pierwszym wystąpieniu politycznym powiedzieli: «chcemy współpracować z Rosją taką, jaka jest», ostrzegaliśmy przed poradzieckim imperializmem Władimira Putina. Zarówno w Tbilisi, jak i na Westerplatte wypowiadał się o tym śp. profesor Lech Kaczyński, Prezydent RP”.

„Wydawało się, że zrozumienie sytuacji przyjdzie po 2014 roku, kiedy Rosja zajęła część terytorium Ukrainy i rozpoczęła z nią wojnę. Tak się jednak nie stało. Współpraca z Rosją była kontynuowana, czego przykładem jest Nord Stream. Wydawało się też, że 24 lutego 2022 roku przyniesie ostateczne przebudzenie. Niestety, to przebudzenie wciąż nie nadeszło. Porównajcie obie rzeczywistości. Z jednej strony proponowany Program Gotowości Obronnej Państwa, rozbudowane szkolenie i utworzenie zdolnej armii obrony Polski na granicy i, w razie potrzeby, prowadzenia kontroperacji. Z drugiej strony mamy rzeczywistość ostatnich trzech lat” – dodał.

powiedział.

Następnie skrytykował tak zwaną „Koalicję 13 grudnia” za opóźnienia w inwestycjach związanych z bezpieczeństwem.

„Spójrzcie na Poniatową. Po wielu miesiącach nie rozpoczęły się żadne istotne prace w miejscu, gdzie powinna już być budowana ważna jednostka wojskowa. Władze zapewniają, że jednostka powstanie. Pytanie: kiedy? Wojna trwa teraz. Na teraz potrzebujemy jednostek wojskowych, żołnierzy i broni. Jedźmy do Mielca. W 2019 roku nasz rząd zamówił dla Sił Specjalnych cztery śmigłowce Black Hawk, a w 2021 kolejne cztery. Do służby w Wojsku Polskim weszło osiem samolotów, z czego ostatnie cztery dostarczono jesienią 2024 r. Plany rządu PiS i Ministerstwa Obrony Narodowej pod rządami Mariusza Błaszczaka były jednak znacznie bardziej rozbudowane i przewidywały zakup 32 śmigłowców Black Hawk. Zamówienie to zostało anulowane. Podjęto także decyzję o realizacji programu modernizacji Black Hawk w Mielcu i utworzeniu tam centrum modernizacji i serwisu śmigłowców.

powiedział.

Jego zdaniem „pokazuje to konsekwencje spowolnienia rozwoju militarnego Polski, podczas gdy wojna Rosji z Ukrainą wciąż trwa, a zagrożenie tuż za naszymi granicami nie zniknęło”.

„Nie zgadzamy się także na podporządkowanie suwerenności polskiego wojska Brukseli ani na to, aby w Brukseli zapadały decyzje dotyczące naszych sił zbrojnych. Nigdy. Wojsko polskie musi pozostać armią suwerennego państwa. Decyzje dotyczące jego rozwoju, wielkości, uzbrojenia i rozmieszczenia muszą być podejmowane mając na uwadze bezpieczeństwo Polski i interes narodowy”

oświadczył.

Według Czarneka „państwo musi przygotować swoich obywateli do działania w sytuacji kryzysowej, potrzebne są procedury, szkolenia i rzeczywista gotowość, a nie tylko pozorne działania”.

„Kolejnym problemem jest program SAFE. W naszej ocenie rozwiązania zaproponowane w ramach SAFE mogą ograniczyć potencjał rozwojowy polskiego wojska i zwiększyć uzależnienie decyzji dotyczących bezpieczeństwa od instytucji europejskich. Nie możemy pozwolić, aby suwerenność polskiego wojska była przenoszona do Brukseli pod sztandarem europejskiej współpracy obronnej, tak aby najważniejsze decyzje dotyczące naszych Sił Zbrojnych zapadały poza granicami Polski. Dlatego podczas Kongresu Armii w Stalowej Woli apelujemy o silne państwo polskie, silną armię, dalsze poszerzanie naszych zdolności obronnych i zachowanie pełnej suwerenności Sił Zbrojnych RP”,

– podsumował.

Dodaj komentarz