Prof. Cenckiewicz ostro krytykuje służby bezpieczeństwa po aresztowaniu Piotra W.: „Model komunistyczny”

Prof. Sławomir Cenckiewicz ostro skrytykował aresztowanie Piotra W., uczestnika protestu przed Trybunałem Konstytucyjnym. W rozmowie z Michałem Rachoniem w programie „Republika tajnych służb” określił działania policji jako „tragikomedia” i przekonywał, że zatrzymanie mężczyzny nie było dziełem przypadku. „Tusk działa według pewnego komunistycznego modelu” – powiedział były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN), wskazując na metody, które jego zdaniem przypominają te stosowane za czasów PRL-u.

Piotr W. został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji w piątkowe popołudnie podczas brutalnej akcji policji na ulicy Marszałkowskiej w Warszawie. Postępowanie przeciwko niemu toczyło się przez kolejne dni, a prokuratorzy postawili mu zarzuty zmuszenia funkcjonariuszy Policji do odstąpienia od obowiązków służbowych oraz naruszenia nietykalności cielesnej jednego z funkcjonariuszy.

Prokuratorzy wnioskowali o miesiąc tymczasowego aresztowania dla zatrzymanego, sąd jednak ten wniosek odrzucił. Zaraz po wyjściu z gmachu sądu Piotr udał się do studia TV Republika. Na antenie szczegółowo opisał wydarzenia, których doświadczył od chwili aresztowania oraz postępowanie prowadzone przeciwko niemu przez niemal cały weekend.

Prof. Cenckiewicz: „To była tragikomedia”

W dzisiejszym wydaniu „Republiki Tajnych Służb” dziennikarz Michał Rachoń rozmawiał z prof. Sławomirem Cenckiewiczem. Głównym tematem było aresztowanie Piotra W., jednego z uczestników obozu protestacyjnego przed Trybunałem Konstytucyjnym. Dyskusja koncentrowała się także na działaniach polskich służb bezpieczeństwa.

„Nie mam wątpliwości – mówiąc językiem tajnych służb epoki komunizmu – że prowadzona jest tam całodobowa inwigilacja, z dokumentacją fotograficzną i wideo”.

Mówił o tym prof. Cenckiewicz, odnosząc się do monitoringu protestujących przed Trybunałem Konstytucyjnym.

Jak podkreślił, szczególną uwagę należy zwrócić na sposób dokumentowania obecności osób biorących udział w protestach. Jego zdaniem szczegółowa identyfikacja może wykraczać poza demonstrantów i obejmować także osoby odpowiedzialne za organizację protestu i zapewnienie wsparcia logistycznego.

„Identyfikacja osób, które zapewniają tam logistykę, zaopatrzenie i bezpieczeństwo, przeszła długą drogę i w tym sensie ruch przeciwko Piotrowi nie był przypadkowy” – dodał. powiedział.

Prof. Cenckiewicz zwrócił także uwagę na okoliczności samej interwencji. Skrytykował zachowanie funkcjonariuszy, wskazując zarówno na pozostawiony przez nich sprzęt łączności, jak i na użycie siły wobec zatrzymanego mężczyzny.

„Trzej policjanci rzucają się na mężczyznę i zostawiają system łączności na zewnątrz” – powiedział, opisując ten aspekt zdarzenia jako tragikomiczny. Jednak to podkreślił Komiczny element sytuacji nie powinien przyćmiewać jej poważniejszych konsekwencji.

Dodał: „Jest w tym też element tragiczny, bo państwo ruszyło za tym człowiekiem. Jakoś go wyróżnili i poszli za nim. Przestraszył się.”

„Po prostu szukał świadków”

W rozmowie poruszono także temat zachowania Piotra przed aresztowaniem. Prof. Cenckiewicz zasugerował, że mężczyzna mógł próbować dotrzeć do miejsca, w którym przebywali świadkowie zdarzenia.

„To mężczyzna, który wiedział, że dwa dni wcześniej policja zatrzymała trzy osoby. Dzięki nagraniu wykonanemu przez Łukasza Jankowskiego podczas demonstracji wiemy, że jedną z tych osób brutalnie wywleczono, w kajdankach lub w inny sposób” – wspomina Michał Rachoń.

Zdaniem byłego szefa BBN wpływ na zachowanie Piotra mogły mieć wcześniejsze aresztowania. Sławomir Cenckiewicz zauważył, że mężczyzna mógł obawiać się podobnego scenariusza i dlatego szukał miejsca, w którym nie byłby sam z funkcjonariuszami.

„Szukał po prostu świadków tego, co się wydarzyło. Policjanci wskazali mu pewne miejsce, mówiąc: «Odsuńmy się». Uznał jednak, że nie będzie tam żadnych świadków, więc próbował uciec do tego konkretnego budynku” – dodał. – opowiedział.

Były szef BBN nawiązał także do odmowy mężczyzny poddania się badaniom w szpitalu. Jego zdaniem mężczyzna mógł obawiać się, że informacje o jego stanie zdrowia zostaną wykorzystane w oświadczeniach wydawanych przez władze.

Kwestionował także prof. Cenckiewicz w oświadczeniu policji mowa o nożu. Argumentował, że przedmiot podobno odnaleziono dopiero podczas kolejnych przeszukań, choć wspomniano o nim już w jednym z pierwszych oficjalnych oświadczeń w tej sprawie.

„Jeśli nóż pojawia się w drugim zdaniu pierwszego zeznań policji – najważniejszego i kluczowego – mimo że odkryli go dopiero podczas przeszukania po doprowadzeniu go na komisariat lub komendę, gdy nie miał on żadnego udziału w samym zdarzeniu, to po prostu pokazało, do czego są zdolni” – dodał. powiedział.

Prof. Cenckiewicz o „modelu komunistycznym”

W dalszej części rozmowy były szef BBN powrócił do uwag, jakie wygłaszał przed Trybunałem Konstytucyjnym. Argumentował to działania podjęte wobec Piotra wpisują się w schemat, który w jego ocenie przypomina metody stosowane za rządów komunistycznych.

„Tusk działa według pewnego komunistycznego modelu” – powiedział były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Wyjaśnił, że jego zdaniem istotne może być pochodzenie aresztowanego oraz fakt, że nie pochodził on z Warszawy. Cenckiewicz porównał tę sytuację do przypadków osób zaangażowanych w działalność opozycyjną w czasach komunizmu, pochodzących z mniejszych miejscowości.

„Myślą, że łatwiej jest zaszczuć kogoś z Lęborka. Tam ma żonę i dziecko, a to małe miasteczko” powiedział.

W trakcie dyskusji zasugerował, że jego zdaniem rządzący mogą wyjść z założenia, że ​​kogoś spoza dużego ośrodka miejskiego łatwiej będzie zastraszyć. Podkreślił, że to właśnie jego interpretacje motywów mogły mieć wpływ na decydentów.

Cenckiewicz skrytykował także sposób, w jaki rzekomo traktowano zatrzymanego po przewiezieniu do komendy policji. Podkreślił obawy dotyczące dostępu do prawnika i obecności osób zaangażowanych politycznie w działaniach związanych ze sprawą.

„Były premier i lider największej partii w polskim parlamencie Jarosław Kaczyński, człowiek z dużym doświadczeniem, pozostawał przed Trybunałem Konstytucyjnym do czwartej nad ranem. Osobiście udał się do komendy policji, aby pomóc w odnalezieniu mężczyzny, którego miejsce pobytu i sytuacja nie były nam wówczas jeszcze znane” – wspomina Michał Rachoń.

„Ona jest symboliczną twarzą tej rzeczywistości”

W dalszej części dyskusji prof. Cenckiewicz odniósł się do zachowania policjantki biorącej udział w interwencji. Jej zachowanie określił jako symboliczne szerszego problemu, jaki widzi w działaniach służb bezpieczeństwa.

„Symbolicznym obliczem rzeczywistości, o której tu rozmawiamy, jest ta funkcjonariuszka, która rzuciła się na Piotra. Żuła gumę i obrażała go zadawanymi pytaniami” – dodał. powiedział.

Wspomniał także o zachowaniu funkcjonariusza wobec kobiety, która według doniesień wołała o pomoc.

Były szef BBN podkreślił, że jego zdaniem incydent obnażył nie tylko postępowanie poszczególnych funkcjonariuszy, ale także szerszy problem polegający na wykorzystywaniu instytucji państwowych wobec osób krytycznych wobec władzy.

Rachoń przypomniał także oskarżenia ze strony koalicji rządzącej, jakoby TV Republika, relacjonując sprawę, rzekomo podsycała wrogość wobec funkcjonariuszy policji.

„Ci ludzie obarczyli nas odpowiedzialnością za rzekome podżeganie do wrogości wobec polskiego munduru i polskich funkcjonariuszy policji” – dodał. powiedział.

Prof. Cenckiewicz argumentował, że rząd hasłem „Stańmy mocno za polskim mundurem” krytykuje media, działaczy i polityków zwracających uwagę na niewłaściwe postępowanie funkcjonariuszy.

„Na tym polega cała przewrotność tego rządu. To tak, jakby hasło „Stać mocno za polskim mundurem” miało oznaczać bezwarunkowe wsparcie dla każdego, kto nosi mundur – policjanta czy żołnierza służącego państwu – nawet wtedy, gdy popełnia przestępstwo lub wykroczenie albo zachowuje się w sposób niegodny tego munduru. To absurd.” – argumentował.

Dodał: „To hasło służy etyce służby publicznej i państwu, a nie chuligaństwu. I to po prostu trzeba powtarzać.”

Dodaj komentarz