„Zawsze stanęliśmy w obliczu walki pod górę lub wspinaliśmy się. Nie było to łatwe, ponieważ zostaliśmy zaatakowani przez kręgi liberalno-lewicowe”-powiedział Piotr Duda, szef „solidarności”, w 45. rocznicę podpisania sierpniowych porozumień. „Ci, którzy używali solidarności jako odskoczni w polityce, skorzystali z tego, a później zaczęli nas atakować” – dodał.
W 45. rocznicę podpisania sierpniowych umów, co doprowadziło do stworzenia „solidarności” NSZZ, Piotr Duda, obecny przewodniczący związku, pojawił się w telewizji Republika. Podsumowując dotychczasowe dzieło związku, opisał swoje emocje jako dumę, nadzieję i wiarę. „Nadzieja, wiara. Przed nami kłamie więcej lat ciężkiej pracy. Właśnie dlatego pracownicy wymyślili ten plan, więc po 1980 r. Byłaby organizacja, aby zrealizować te żądania”, powiedział, dodając, że pomimo przeszkód organizacja nadal funkcjonuje i skutecznie realizuje swoje cele.
„Nasza ścieżka nigdy nie była prosta. Zawsze mieliśmy walkę pod górę, albo wspinaliśmy się. Nie było to łatwe, ponieważ zostaliśmy zaatakowani przez kręgi liberalno-lewicowe. Na początku lat 90., solidarność jako związka zawodowa nie była już widziana w razie potrzeby. Ci, którzy używali solidarności jako Springboard do polityki, skorzystali z nich. Później, wstydząc solidarność, odciągnęli już ich solidarność z ich solidarności, a po prostu lape i po prostu lape i po prostu lape i po prostu lape i po prostu szalili i po prostu odejścili. Użyli „matki”, aby dostać się do polityki.
Zauważył, że takie ataki trwają do dziś.
„Zostaliśmy sami. Pierwszą decyzją rządu premiera Donalda Tuska, skutecznie ministra Sienkiewicza, było rozwiązanie umowy o partnerstwie Solidarity z Instytutem Dziedzictwa Solidarności. W tym instytucie podpisaliśmy porozumienie z Zjednoczonym Rządem w 2019 r. W 2019 r. Witryna historyczna – podkreślił Duda.
Natomiast wskazał na wspierany przez rząd budowę europejskiego centrum solidarności. „Zastępca czekoladowy, który nigdy nie będzie prawdziwej solidarności, ponieważ test solidarności musi być przechodzący przez ciężką pracę każdego dnia”, osądził lider Unii.
Podkreślił, że żądania podpisane w Szczecinie, Gdańsku, Jastrzębie i DąBRowa Górnicza nie są „okazjonalnymi gadżetami” lub „stracha na strachu na strach na strachu”, ale żądania, które muszą być nadal spełnione w nadchodzących latach. Dopiero niedawno, podczas kadencji prezydenta Andrzeja Dudy, jeden z tych żądań został zrealizowany, a mianowicie, że policjanci i funkcjonariusze więzienni otrzymali prawo do tworzenia związków innych niż stary CRZZ.
Mówiąc o 45. rocznicy liberałów, którzy oznaczają 45. rocznicę Solidarity, Piotr Duda mówił wprost: „To jest jak przybycie na urodziny kogoś, kogo nienawidzisz. Nienawidzą nas, ponieważ jesteśmy silni, niezależni. Nasi działacze związków zawodowych są odrzucani”.