Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił postanowienie prokuratora o umorzeniu śledztwa w sprawie gróźb i obelg kierowanych pod adresem dziennikarzy TV Republika i Gazeta Polska. Prezes stacji Tomasz Sakiewicz podkreślił, że orzeczenie jest uzasadnione i oczywiste.
„Sąd zauważył, że prokuratura wydała decyzję, która nie tylko odbiegała od standardów prawa, ale w rzeczywistości mogła przyczynić się do ostatnich ataków” – powiedział redaktor naczelny Sakiewicz.
Sprawa dotyczy gróźb karalnych oraz obraźliwych wiadomości kierowanych pod adresem dziennikarzy TV Republika i TVP Gazeta Polska w Internecie i na platformach mediów społecznościowych.
„Trudno zatem zaakceptować, a nawet zrozumieć stanowisko prokuratora, który uwzględnił wpisy typu: „dopóki wszyscy z was nie umrą”, „kiedy będziecie umierać, czego wam życzę, nie ważcie się wzywać pogotowia i używać sprzętu medycznego. Nie macie do tego prawa (…)”, „Radzę wam wypierdalać z telewizji, bo wkrótce też będziecie w więzieniu, pamiętajcie moje słowa (…)”; „Nie zapominajcie, że możecie zapłacić za swoje kłamstwa”; „Wyjdź na ulicę i zacznij tam opowiadać swoje kłamstwa, a zobaczysz, suko, jak szybko będziesz musiała uciekać, ratując życie”; „Myślę, że zaraz go rozwalę, jak dostanie pierwszych drgawek, wepchnę mu głowę w kostkę brukową (…)” jako „nie zawierające kategorycznych, stanowczych i jednoznacznych stwierdzeń, które można by zinterpretować jako groźby” – stwierdził sąd w uzasadnieniu.
Tomasz Sakiewicz skomentował decyzję sądu podczas transmisji w TV Republika.
„Ponad rok temu informowaliśmy o serii gróźb i ataków na nas, na dziennikarzy TV Republika. Już wtedy pojawiały się groźby, co prawda nieco innego charakteru, że ktoś nas pobije lub zabije (…), czemu towarzyszyła ogromna ilość wulgarnych wyzwisk. Dziennikarzowi nie można grozić tylko za to, że wykonuje swoją pracę, nie można też grozić mu więzieniem, to też jest groźba karna” – podkreślił Sakiewicz.
„Prokuratura nie przeprowadziła w tej sprawie nawet żadnych czynności śledczych, pomimo obszernego materiału dowodowego. Sąd wskazał, że prokuratura działała niezgodnie z prawem. Umorzyła śledztwo bez uzasadnienia i ułatwiła to, co się stało. Krytyka nie polega na pisaniu, że należy kogoś pobić, zabić lub grozić jego rodzinie”
dodał.
„Sąd ujął to bardzo delikatnie, stwierdzając, że prokuratura nie chce znaleźć sprawców, a rządzący zachęcają do takich działań. Widzieliśmy konferencje prasowe, kiedy napływały doniesienia o rzekomych samobójstwach bliskich lub zamachach bombowych, a pan Kierwiński i Kosiniak-Kamysz wypowiadali się w sposób, który miał zachęcać do dalszych działań” – powiedział Tomasz Sakiewicz.
Prezes TV Republika poinformował także, że wczoraj złożył skargę na policję, wskazując jednego z rzekomych podżegaczy z obozu rządzącego, który miał być zamieszany w tworzenie fałszywego alibi.