Dowództwo USA: W odpowiedzi na zestrzelenie naszego helikoptera przypuściliśmy ataki na Iran

Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych (CENTCOM) ogłosiło, że siły amerykańskie rozpoczęły ataki w „samoobronie” na Iran. Według oświadczenia ataki są odpowiedzią na poniedziałkowe zestrzelenie amerykańskiego helikoptera. Prezydent Donald Trump oświadczył, że odwet powinien być mocny i zdecydowany. Po czterech godzinach atak USA zakończył się.

Siły CENTCOM uderzyły w irańskie systemy obrony powietrznej, naziemne stacje kontroli i radary obserwacyjne w pobliżu Cieśniny Ormuz przy użyciu amunicji precyzyjnie naprowadzanej wystrzelonej przez myśliwce Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych i Marynarki Wojennej USA– poinformowało dowództwo.

Iran odpowiedział atakami na bazy USA na Bliskim Wschodzie.

Siły CENTCOM rozpoczęły dzisiaj o godzinie 17:00 czasu wschodniego (23:00 w Polsce) ataki w samoobronie przeciwko Iranowi na rozkaz Naczelnego Wodza” – napisano w oświadczeniu CENTCOM.

Dodał, że „działania te są odpowiedzią na wczorajsze zestrzelenie amerykańskiego śmigłowca AH-64 Apache.”

Misja stanowi proporcjonalną reakcję na nieuzasadnioną agresję Iranu” – stwierdziło dowództwo odpowiedzialne za siły amerykańskie w regionie. „Myślę, że bardzo ważne jest, aby odpowiedzieć. Zestrzelili helikopter i teraz na to reagujemy” – Trump powiedział ABC News. ”To reakcja na to, co wczoraj wieczorem zrobili z naszym helikopterem. Uważam, że reakcja powinna być bardzo zdecydowana, bardzo mocna – i właśnie taka jest– dodał prezydent.

Urzędnik amerykański powiedział Fox News, że ataki trwają, a ich celem są między innymi irańskie systemy obrony powietrznej i instalacje radarowe. Associated Press, powołując się na źródło rządowe, poinformowała, że ​​helikopter rozbił się po zderzeniu z irańskim dronem.

Irańskie media podały odgłosy eksplozji słyszalne w południowej części kraju.

Iran odpowiedzialny za uderzenie Apacza

Wcześniej we wtorek prezydent USA oświadczył, że Iran jest odpowiedzialny za zestrzelenie w poniedziałek helikoptera Apache nad Cieśniną Ormuz.

Oświadczył, że Stany Zjednoczone „musi odpowiedzieć” do ataku. Iran nie przyznał się do zestrzelenia helikoptera.

CENTCOM poinformował, że obaj członkowie załogi Apache zostali uratowani przez drona morskiego Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, który wyciągnął ich z wody około dwie godziny po incydencie. Żołnierzy przewieziono na wybrzeże Omanu.

Późnym wieczorem w poniedziałek Trump, komentując niewyjaśnioną wówczas katastrofę helikoptera, przekonywał, że jest bardzo blisko osiągnięcia porozumienia z Iranem. Ocenił, że może to nastąpić w ciągu dwóch, trzech dni. Wojna między USA a Izraelem i Iranem rozpoczęła się 28 lutego, a zawieszenie broni rozpoczęło się 8 kwietnia.

Koniec ataku

Centralne Dowództwo (CENTCOM) poinformowało, że strajki zakończyły się około godziny 21:00 czasu wschodniego (3:00 w Polsce).

Siły CENTCOM uderzyły w irańskie systemy obrony powietrznej, naziemne stacje kontroli i radary obserwacyjne w pobliżu Cieśniny Ormuz przy użyciu amunicji precyzyjnie naprowadzanej wystrzelonej przez myśliwce Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych i Marynarki Wojennej USA” – czytamy w oświadczeniu.

W komendzie podkreślono, że „operacja ta była proporcjonalną reakcją na niedawne ataki na siły amerykańskie i międzynarodowe statki handlowe przepływające przez wody regionalne.”

Siły amerykańskie pozostają czujne i gotowe do obrony przed nieuzasadnioną irańską agresją– dodał.

Odpowiedź Teheranu

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował, że w odpowiedzi na ataki USA w południowym Iranie zaatakował przy użyciu dronów 5. Flotę USA w Bahrajnie – podała agencja Reuters, cytując irańskie media państwowe. Dodała, że ​​starcia trwają. Strona amerykańska nie skomentowała jeszcze tych doniesień.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Bahrajnu stwierdziło, że w środę wczesnym rankiem w kraju włączyły się syreny ostrzegawcze. Rzecznik króla Bahrajnu powiedział, że systemy obrony powietrznej kraju odparły irańskie ataki. Jeden z urzędników amerykańskich powiedział dziennikowi The New York Times, że „sytuacja jest dynamiczna.”

W oświadczeniu IRGC ostrzegło przed „bardziej zdecydowaną reakcję” jeśli „agresja” Stanów Zjednoczonych będzie kontynuowana. Strażnicy poinformowali również, że ataki USA uszkodziły wieżę telekomunikacyjną i dwa zbiorniki na wodę w irańskim mieście portowym Bandar Sirik.

IRGC oświadczyło w oświadczeniu, że jego siły przeprowadziły 21 ataków na amerykańskie bazy wojskowe w regionie i zestrzeliły amerykański dron MQ-9. Twierdziła także, że zaatakowała amerykańską bazę wojskową Al-Azraq w Jordanii przy użyciu rakiet balistycznych – podaje „The New York Times”.

Twierdzenia IRGC dotyczące 21 ataków „są po prostu nieprawdziwe”- powiedział gazecie amerykański urzędnik.

Inny urzędnik amerykański, cytowany przez Axios, poinformował, że Iran wystrzelił co najmniej cztery rakiety balistyczne i kilka dronów w kierunku amerykańskich baz wojskowych w Bahrajnie, Kuwejcie i Jordanii.

Dodaj komentarz