Pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) Maciej Lasek komentując doniesienia prasowe o sprzedaży działki CPK osobie prywatnej stwierdził dziś, że „w lipcu 2025 r. złożono zawiadomienie do prokuratury, a prokurator wszczął postępowanie w tej sprawie.” Portal Niezalezna.pl zweryfikował tę informację. Okazuje się, że choć zgłoszenie rzeczywiście zostało złożone, to stało się to 18 września, a nie w lipcu. Sprawę zarejestrowano dopiero 8 października, a śledztwo wszczęto dzisiaj.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie sprzedaży gruntów przeznaczonych pod Centralny Port Komunikacyjny. Sprawa dotyczy działki, którą Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR oddział warszawski) sprzedał osobie prywatnej.
Jak wynika z dzisiejszego artykułu Szymona Jadczaka na wp.pl, tuż przed przejęciem władzy przez Zjednoczoną Prawicę, Ministerstwo Rolnictwa pod przewodnictwem Roberta Telusa wyraziło zgodę na sprzedaż 160-hektarowej działki wiceprezesowi spółki Dawtona. Wartość transakcji wyniosła 22,8 mln zł, a wartość gruntu, przez który ma przebiegać planowana linia Kolei Dużej Prędkości do CPK, szacowana jest obecnie na nawet 400 mln zł.
Były pełnomocnik rządu ds. CPK Marcin Horała wskazał na prawidłowe działania poprzedniej administracji CPK, która próbowała zablokować transakcję, i obnażył dwuletnią bezczynność obecnego rządu. Horała podkreśliła także niepokojące powiązania beneficjenta transakcji z inicjatywą związaną z Rafałem Trzaskowskim, Campus Polska.
Co zrobiły obecne władze CPK? Zewnętrzna kancelaria prawna i dwa stracone lata
Zdaniem Macieja Laska, „w lipcu 2025 r. złożono zawiadomienie do prokuratury, a prokurator wszczął postępowanie w tej sprawie.”
Jednak Niezalezna.pl zweryfikowała tę tezę. Zawiadomienie rzeczywiście wpłynęło, ale 18 września. Jak poinformował portal prokurator Piotr Skiba, rzecznik warszawskiej prokuratury, sprawa została zarejestrowana 8 października (kiedy otrzymała numer sprawy), a śledztwo wszczęto dzisiaj. Jeszcze w ubiegłym tygodniu prezes CPK był dodatkowo przesłuchiwany przez policję.
Obecny zarząd CPK twierdzi, że już wcześniej podejmowano starania o odzyskanie działki w drodze negocjacji, co w praktyce oznaczało marnowanie prawie dwóch lat.
„Przede wszystkim próbowaliśmy dojść do porozumienia w sprawie nabycia tej nieruchomości” – dodał.
– wyjaśnił prezes CPK Filip Czernicki.
Podkreślił, że działka jest niezbędna pod budowę linii kolejowej nr 85 na odcinku Warszawa-CPK Lotnisko. Dodał, że spółka była świadoma tej sprawy i analizowała ją od samego początku kadencji nowego zarządu.
Jednocześnie Maciej Lasek stwierdził, że „materiały zostały przekazane zewnętrznej kancelarii prawnej do oceny, czy stanowią podstawę do złożenia zawiadomienia o ewentualnym przestępstwie”. Dopiero później o sprawie poinformowano prokuraturę.
For the record, once the case came to light, Robert Telus and Rafał Romanowski were suspended from their rights as PiS members.