Rząd zakładał, że na budowę linii kolei dużych prędkości „Y” uda się pozyskać 33,6 mld zł dofinansowania z Unii Europejskiej. Ministerstwo Infrastruktury przyznało jednak, że w perspektywie finansowej UE na lata 2028-2034 realnie może trafić do dyspozycji jedynie 10-12 mld zł. Ministerstwo szuka obecnie alternatywnych źródeł pokrycia niedoborów.
Problem został zgłoszony przez Dziennik Gazeta Prawna (DGP). Jak podaje gazeta, Ministerstwo Infrastruktury szuka sposobów na załatanie luki w finansowaniu.
„Ministerstwo twierdzi, że nie ma szans na zabezpieczenie zaplanowanych 33 mld zł dofinansowania z UE na budowę linii kolei dużych prędkości w kolejnej perspektywie finansowej na lata 2028-2034. Potwierdził to na niedawnym posiedzeniu komisji sejmowej Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury.
Kwota 33,6 mld zł została uwzględniona w przyjętym przez rząd pod koniec 2024 r. wieloletnim planie inwestycyjnym do 2032 r. Łącznie na tzw. element kolejowy Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) przeznaczono 76,8 mld zł. Pozostała część, około 43,2 mld zł, ma pochodzić z emisji obligacji skarbowych” – podaje gazeta.
Zapytany przez gazetę wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak oszacował, że w nadchodzącej perspektywie finansowej Polska może pozyskać z UE 10-12 mld zł dofinansowania na linię kolejową w kształcie litery Y.
„Brakujące środki trzeba będzie znaleźć z innych źródeł. Pracuję nad tym. Na razie nie chcę omawiać szczegółów”
– dodał Malepszak.