Moskal zawiesza członkostwo w Klubie Parlamentarnym PiS: „Nie pozwolę zrzucać odpowiedzialności na partię”

Michał Moskal ogłosił, że zawiesza członkostwo w klubie parlamentarnym PiS. Jak powiedział, decyzję podjął po rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim. Posunięcie posła jest odpowiedzią na zarzuty i doniesienia medialne dotyczące jego kontaktów z Zondacrypto.

Michał Moskal opublikował na portalu X obszerne oświadczenie dotyczące afery Zondacrypto. Poseł PiS powiedział, że po rozmowie z liderem partii Jarosławem Kaczyńskim podjął decyzję o czasowym zawieszeniu członkostwa w klubie parlamentarnym.

„W związku z bezprecedensowym i pełnym insynuacji atakiem na PiS i na mnie w związku ze skandalem Zondacrypto z udziałem rządu Donalda Tuska, po rozmowie z przewodniczącym Jarosławem Kaczyńskim i w poczuciu odpowiedzialności, podjąłem decyzję o zawieszeniu członkostwa w Klubie Parlamentarnym PiS do czasu uzyskania przez kierownictwo partii pełnych informacji o wszystkich okolicznościach tej sprawy” – napisał.

Sprawa ma związek m.in. z ujawnionym w sierpniu spotkaniem Moskala z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem na Ibizie. Jak podaje Wirtualna Polska, do spotkania doszło 7 sierpnia 2025 r. Moskal potwierdził, że do rozmowy doszło, ale zaprzeczył, jakoby spotkanie miało związek z kolejnymi nowelizacjami ustawy o rynku kryptowalut.

Moskal: Ja nie pisałem poprawek

W swoim ostatnim oświadczeniu poseł stanowczo zaprzeczył jakoby był autorem zmian w przepisach.

„Jedną rzecz chcę wyjaśnić: nie ja projektowałem zmiany ustawy o rynku kryptowalut i nie miałem wpływu na ich treść. Wersja, którą podpisałem, była wersją przygotowaną przez posła Kowalskiego, któremu nie proponowałem żadnych zmian w tym zakresie. Zmiany te nie weszły w życie” – podkreślił.

Wcześniejsze doniesienia medialne wskazywały na zaangażowanie Moskala i Janusza Kowalskich w prace nad nowelizacją. Wirtualna Polska zauważyła m.in., że we wrześniu 2025 roku Moskal napisał w mediach społecznościowych o wspólnym zgłoszeniu poprawek przez obu parlamentarzystów. Moskal podkreśla obecnie, że ich autorem był Kowalski.

Kowalski oświadczył także publicznie, że to on jest odpowiedzialny za przygotowanie nowelizacji i że Moskal nie wywierał na niego żadnego nacisku w tej sprawie.

„Ani złotówki” od Zondacrypto

Moskal odniósł się także do kwestii potencjalnych korzyści finansowych.

„Należy również podkreślić, że ani ja, ani żaden podmiot ze mną powiązany nie współpracowałem z Zondacrypto ani nigdy nie otrzymywałem od tej firmy żadnych środków” – powiedział.

Jednocześnie poseł argumentował, że zasadnicze pytanie w całej sprawie powinno dotyczyć działań instytucji państwowych.

„Głównym pytaniem w tej sprawie pozostaje, dlaczego państwo wraz ze swoimi służbami bezpieczeństwa, instytucjami nadzorczymi i aparatem egzekwowania prawa nie ostrzegło w odpowiednim czasie konsumentów, społeczeństwa i przedstawicieli instytucji państwowych o zagrożeniach związanych z działalnością Zondacrypto” – napisał.

Jego zdaniem brak odpowiednich ostrzeżeń spowodował, że niektóre osoby i instytucje nawiązały współpracę ze spółką. W tym kontekście wspomniał m.in. o TVP, TVN i Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy (WOŚP).

Domaga się odpowiedzi na temat działań służb państwowych

Moskal żąda pełnego wyjaśnienia, co poszczególne instytucje państwowe wiedziały o działalności Zondacrypto i kiedy uzyskały te informacje.

„Tę sprawę trzeba w pełni wyjaśnić, przede wszystkim w odniesieniu do tego, co odpowiednie instytucje i służby państwowe wiedziały o działalności Zondacrypto, kiedy uzyskały te informacje, jakie działania podjęły i dlaczego osoby mające kontakt z firmą nie zostały skutecznie ostrzeżone” – stwierdził.

Jednocześnie poseł stwierdził, że ma „poważne podejrzenia” co do źródeł i mechanizmów stojących za próbami przypisania mu odpowiedzialności za nowelizacje.

Dodaj komentarz