Według raportu Komisji Europejskiej ponad siedem milionów migrantów spoza UE pozostaje bezrobotnych w Unii Europejskiej, a ich stopa bezrobocia była dwa razy wyższa niż średnia UE. Bruksela wskazuje na bariery językowe i kulturowe jako główne powody, ale krytycy twierdzą, że polityka migracji UE sprzyja tworzeniu „kieszeni zależności”.
Komisja Europejska Zatrudnienie i rozwój społeczny w Europie (ESDE) Raport ujawnił, że ponad siedem milionów migrantów spoza UE mieszkających w UE jest bezrobotnych. Stopa bezrobocia wśród tej grupy wynosi 11,8%, dwukrotnie więcej niż średnią UE wynoszącą 5,9%. Ponadto 38% migrantów jest zagrożonych ubóstwem.
Raport wskazuje, że ponad połowa kobiet imigrantów poza rynkiem pracy nigdy nie działała, w porównaniu z 40% mężczyzn. Komisja Europejska przytacza „tradycje kulturowe” jako przyczynę, szczególnie w społecznościach muzułmańskich, które zniechęcają kobiety do wejścia do siły roboczej. Kolejną barierą jest język – w 2021 r. Tylko jeden na czterech migrantów zgłosił płynność w języku kraju przyjmującego, który utrudnia zarówno dostęp do zatrudnienia, jak i integrację społeczną.
Wyzwania związane z integracją zaczynają się w dzieciństwie. W Niemczech raporty wskazują na kryzys edukacyjny wśród dzieci migrantów: trzy czwarte dorosłych bez nauki i prawie połowa bez kwalifikacji zawodowych ma pochodzenie imigrantów. W 2024 r. 14% dzieci w przedszkolu publicznym w Niemczech nie mówiło po niemiecku.
Pomimo tych liczb Bruksela nadal podkreśla „potrzebę” dla większej liczby migrantów w utrzymaniu systemów opieki społecznej. Krytycy twierdzą jednak, że obecna polityka migracyjna UE nie tylko nie rozwiązuje istniejących problemów, ale także przyczynia się do tworzenia „kieszeni zależności” w całej Europie, pogłębiając trudności integracyjne i obciążając gospodarki państw członkowskich.