Prezydent Firma w sprawie odszkodowań. Niemiecka prasa rozpoczyna krytykę. „Słyszeliśmy te słowa wcześniej – od Sikorskiego!”

Po wizycie polskiego prezydenta Karola Nawrockiego w Niemczech media tam wybuchły. Powód: polski szef oświadczeń państwowych dotyczących odszkodowań dla Polski. Niemiecki magazyn Cicero skrytykował stanowisko prezydenta, a nawet zasugerowałem „rozwiązanie” władzom. Z kolei pamiętamy, że podobna narracja została kiedyś promowana w Polsce przez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorski.

Na początku tego tygodnia prezydent Karol Nawrocki odwiedził Berlin, gdzie spotkał się z prezydentem niemieckim Frankiem Walterem Steinmeierem i kanclerzem Friedrichem Merz.

We wtorek za pośrednictwem mediów społecznościowych polski przywódca ogłosił, że rozmowy koncentrowały się na „regionalnych wyzwaniach bezpieczeństwa, przyszłości Unii Europejskiej, perspektywie stosunków polskich-niemieckich i odszkodowania za szkody wyrządzone Polsce podczas II wojny światowej”.

„Wyraźnie podkreśliłem zarówno kwestie, które łączą się z USA, jak i Polskę wobec strony niemieckiej” – podkreślił polski prezydent na swoim stanowisku.

Warto przypomnieć, że w swoim przemówieniu 1 września w Westerplatte prezydent Nawrocki oświadczył, że odszkodowania dla II wojny światowej są konieczne, aby „zbudować partnerstwo z naszym zachodnim sąsiadem na podstawie prawdy i dobrych relacji”. Niemniej jednak Niemcy nadal nalega, aby kwestia odszkodowań została rozstrzygnięta. Polski rząd pod dowództwem Donalda Tuska podziela ten pogląd.

Burza w niemieckich mediach

Ilekroć temat odszkodowań pojawia się w debacie publicznej, niemieckie media rozpoczynają własne analizy. Najnowsze pochodzi z niemieckiego magazynu politycznego Ciceroktóry po ostatniej wizycie prezydenta Nawrockiego koncentrował się na roszczeniach Polski przeciwko Niemcom.

Autor artykułu, Thomas Urban, nazwał Nawrocki „przedstawicielem obozu nacjonalistycznego”, który rzekomo użył retoryki anty-niemieckiej podczas kampanii wyborczej.

Co ciekawe, niemiecki dziennikarz przyznał, że zdecydowana większość polskich komentatorów zgadza się, że Niemcy ponoszą moralną winę i odpowiedzialność za zapewnienie sprawiedliwości historycznej i płacenie Polsce. W artykule zauważono, że prawie dwie trzecie biegunów wspiera wysiłki prezydenta Nawrockiego w tym względzie, podczas gdy tylko 20 procent uważa inaczej.

Ale… Autor wyraził również zdziwienie, dlaczego polska opinia publiczna nie uznaje, że „prawdziwym powodem, dla którego Berlin odrzuca żądania Polski, nie jest deklaracja z 1953 r., Ale raczej fakt, że po II wojnie światowej Niemcy niemieckie terytoria wschodnie”.

Ponadto Urban skrytykował brak wyraźnego stanowiska rządu kanclerza Olafa Scholza w odpowiedzi na raport z Wojny w Polsce 2022, nazywając bezczynność Scholza „zaniedbaniem”.

To nie wszystko. Według Urbana kanclerz Willy Brandt (1969–1974) zobaczył przeniesienie śląską, Pomeranię i południową część Wschodniej Prus do Polski jako rekompensatę za przestępstwa niemieckie. W tym czasie przywódcy Warszawy widziało to w ten sam sposób, zauważył autor.

„Dzisiaj niemieccy politycy unikają publicznie nazywania tego kontekstu, tak jakby obawiali się, że przypominanie ludziom o wydaleniu milionów Niemców z ziem wzdłuż Oder i Neisse oraz o zajęciu ich własności przez państwo polskie, może wywołać swoją negatywną dynamikę”, czyta fragment w fragmencie w fragmencie, czyta fragment w fragmencie. Cicero.

W opinii dziennikarza spór odszkodowań może być… łatwo zneutralizowany. Jak? Argumentował, że niemieccy politycy powinni przestać ukrywać się za „prawnie poprawnymi, ale politycznie bezużytecznymi” argumentami na temat wyrzeczenia się roszczeń z 1953 r., A zamiast tego wyraźnie stwierdzają, że „Niemcy traktują Ceding of Eastern Trytoria jako rekompensatę, która znacznie przekracza skalę żądań odszkodowań Polski”.

Sikorski powiedział to samo

Tutaj warto przypomnieć sobie słowa Radosława Sikorskiego, ministra spraw zagranicznych Polski. W maju tego roku, mówiąc o odszkodowaniach dla Polski, zauważył: „Niemcy straciły 20 procent swojego terytorium na Polskę. Połowa naszego terytorium została zajęta przez Związek Radziecki, więc dlaczego PIS nie wymaga odszkodowania ze strony Związku Radzieckiego?”

To nie wszystko. Sikorski argumentował również, że Polska „zyskała” z II wojny światowej. „Zyskaliśmy w rzeczywistości. Po I wojnie światowej zyskaliśmy terytoria niemieckie i po II wojnie światowej bardziej niemieckie terytoria” – powiedział minister spraw zagranicznych.

Kolejne stwierdzenie: „Uważam, że zyskliśmy terytorium z II wojny światowej – było bardziej zurbanizowane. Pamiętajmy również, że Niemcy są głównym płatnikiem netto do Unii Europejskiej”.

A jeszcze jeden: „Zwyciężyliśmy 20 procent przedwojennego terytorium Niemiec”.