„Spektakularny sukces”: Rau podczas pierwszej wizyty międzynarodowej Nawrockiego

Komentując pierwszą zagraniczną podróż prezydenta Karola Nawrockiego, były minister spraw zagranicznych prof. Zbigiew Rau opisał swój wynik jako „Spektakularny sukces”. Odnosząc się do wcześniej bardzo dobrych stosunków między prezydentem Donaldem Trumpem i Andrzejem Dudą, stwierdził, że „Radzimy sobie nie tylko z ich kontynuacją, ale patrzymy na to, co wydarzyło się w Białym Domu, to jest kontynuacja”. Podkreślił jednocześnie, że rząd powinien wspierać prezydenta Nawrocki, „I na pewno nie podważaj go”. „Ponieważ jest to nic więcej niż w polskiej racji ratowej, a każdy polityk jest zobowiązany do służenia tej rabatowej d’Etat” dodał były szef polskiej dyplomacji.

Podczas swojej pierwszej międzynarodowej podróży po objęciu urzędu prezydent Karol Nawrocki udał się do Stanów Zjednoczonych, gdzie Donald Trump złożył bardzo ważną deklarację dla Polski. Zapewnił nie tylko ciągłą obecność żołnierzy amerykańskich w naszym kraju, ale także nie wykluczył ich liczby. Podczas rozmów dwustronnych w formacie działającego śniadania omówiono problemy związane z bezpieczeństwem energetycznym i przeciwdziałaniem zagrożeniom ze strony Rosji. Kontynuacja współpracy obronnej była również w porządku obrad.

Po wizycie w USA prezydent udał się do Rzymu i Watykanu, gdzie spotkał się z premier Giorgią Meloni, prezydentem Sergio Mattarellą, a następnie, wraz z rodziną i członkami oficjalnej delegacji, uczestniczył w publiczności z papieżem Leo XIV.

Specjalna wizyta w USA

Ocena wyników spotkania prezydenta Nawrockiego z Donaldem Trumpem, Zbigiew Rau zauważył, że „Nawet podczas kampanii jako kandydat prezydent został przyjęty w Białym Domu”.

„To była niespotykana sytuacja. A teraz, ponownie w tak krótkim czasie, został zaproszony w bardzo oficjalnym charakterze, o czym świadczy między innymi, ponieważ udzielił korzystania z rezydencji Blair House w pobliżu Białego Domu. Zrobiło to uhonorowanie go jako bardzo specjalnego gościa”, ” Oceniono byłego ministra spraw zagranicznych (MSZ).

„A jednocześnie na stole wystawiono absolutnie fundamentalne problemy. Z jednej strony dotyczącej bezpieczeństwa-zarówno wojskowego, jak i energii-ale z drugiej strony kwestie, które wyraźnie wzmacniają naszą pozycję w stosunku do Stanów Zjednoczonych. Ale także w NATO jako kraj, który w historii Polski-niech bądźmy szczerzy-oprócz złotego wieku w XII i na początku XVII wieku, nigdy nie było silniejsze. To jest spektakularny sukces,”. podkreślił, wskazując „Widoczna chemia między dwoma prezydentami”.

Zapytany o możliwy wpływ wizyty prezydenta Nawrockiego w Waszyngtonie i potencjalny wpływ dobrych stosunków z administracją amerykańską na jego stanowisko na scenie międzynarodowej, prof. Rau zwrócił uwagę na obecną rolę premiera włoskiego Giorgii Meloni, która „Z perspektywy Waszyngtonu jest politykiem bardzo korzystnym dla stosunków transatlantyckich, szczególnie w porównaniu z paletą przywódców UE”.

„Ale oczywiste jest, że prezydent Nawrocki ma szansę przewyższyć ją w tym konkursie, jeśli wszystko pójdzie dobrze. Ponieważ jest to również kwestia wiarygodności politycznej, jeśli chodzi o przydzielanie zasobów na obronę – a tutaj Polska, również ze względu na swoją lokalizację geograficzną, jest absolutnym mistrzem”, ” argumentował.

„Mówiąc wprost: jesteśmy bezpośrednim strażnikiem pozycji Stanów Zjednoczonych na świecie, ponieważ jeśli Rosjanie mieliby pokonać Ukrainę lub kontynuować wojnę hybrydową-lub Boga zabrania, niehybrydową wojnę z NATO-wówczas nasza determinacja i rozwiązanie w obronie oznacza, że ​​patrzenie na globalną architekturę bezpieczeństwa z perspektywy Pekiny, koncesje na wschodzie NATO w Rosji do Rosji do Rosji do Rosji do Rosji do Rosji do Rosji do Rosji do Rosji do Rosji do Rosji do Rosji do Rosji lub ubitynki na UKRAINE na Kinetykę Kinetyki Kinetyki, by Rozwiązanie przeciwko Tajwanowi. Wyjaśnił Zbigiew Rau.

Coś więcej niż kontynuacja

Nasz rozmówca wskazał na spotkanie przywódców europejskich w Białym Domu, który poprzedził wizytę Karola Nawrockiego. „Takie zdjęcie: z jednej strony Prezydent Trump siedzi przy swoim biurku na ergonomicznym krześle – po drugiej stronie europejscy przywódcy siedzą w ergonomicznie mniej wygodnych warunkach. Z drugiej strony mamy wizerunek prezydenta Nawrockiego w Owalnym Biurze Białego Domu w tym samym miejscu. Myślę, że odzwierciedla to esencję naszej obecnej pozycji z punktu widzenia Stanów Zjednoczonych i Donalda administracji Trumpa,” Ocenił. Odnosząc się do wcześniej bardzo dobrych stosunków między prezydentem Donaldem Trumpem i Andrzejem Dudą, stwierdził, że „Radzimy sobie nie tylko z ich kontynuacją, ale patrzymy na to, co wydarzyło się w Białym Domu, to jest kontynuacja”.

Zapytany, jak widzi rolę obecnego polskiego rządu w kontynuowaniu i wspieraniu prezydenta Nawrockiego w budowaniu dobrych stosunków ze Stanami Zjednoczonymi, prof. Rau podkreślił, że chciałby ocenić to nie jako polityk ”,„Ale po prostu jako obywatel.

„Widzimy, jak sobie radzi, jak jest traktowany, jaką czcią – czy to po drugiej stronie Atlantyku, czy podczas tej wizyty w Rzymie – prezydent Nawrocki. Jednocześnie widzimy interakcje z partnerami UE, w jaki sposób premier Tusk jest traktowany. Tutaj wystarczy wspomnieć o podróży do Kyiva lub w najnowszym przypadku – jego recepcji w„ Salcee ”, gdzie został powitany przez Prezydenta Raczej Macon i Lot. Jak i dlaczego premier Tusk jest traktowany przez Atlantyk. podkreślił.

„Z perspektywy obywatela, który utożsamia się z Raison D’état Polski, który obserwuje w tych trudnych czasach, gdy pojawiają się ruchy – Bóg chętny, jeszcze nie tektoniczny, ale znaczący i odrębny – w architekturze globalnej bezpieczeństwa, powinniśmy oczekiwać powagi, skuteczności i asertywności w polityce zagranicznej z naszego państwa. Taką politykę, tak że ta polityka, taka jak inna polityka państwowa, służyła poliskowatej różnicy. Rząd powinien stać za prezydentem, wspierać go, a na pewno nie skrzywdzić go poprzez przeszkodę lub skargi na temat tego, kiedy pojawiły się notatki z tej lub tej wizyty, nie wysyłając takich notatek, jak powinien. Podsumował prof. Zbigiew Rau.