Z dwóch pełnych warunków prezydenckich wybrali tylko gafy i wpadki werbalne. Niedługo rozważony TVP po raz kolejny udowodnił, że nie ma zamiaru wypełnić swojej misji służby publicznej. Pomimo różnic między komentatorami wszyscy byli jednomyślni w krytykowaniu autorów tego segmentu.
Najnowszy odcinek „Niebezpieczne limony” -Program zorganizowany częściowo przez Dorota Wysocka-Schnepf-był poświęcony „podsumowaniu” dziesięciu lat Andrzeja Dudy jako prezydenta. W 3,5-minutowym zwiastunie pokazano tylko gafy prezydenta lub niezręczne uwagi-wszystkie najwyraźniej mające na celu przedstawienie głowy państwa w negatywnym świetle.
„Dziesięć lat zależności od przewodniczącego PIS, odrzucającego orzeczenia w sądzie europejskim i wypełnianie sądownictwa ludźmi, którzy nigdy nie powinni tam być. Dziełaki i zachowują się wrogo nastawieni do UE”, przeczytaj post na temat profilu informacji TVP.
Segment wywołał intensywne reakcje. Dominującym poglądem jest to, że nadawanie takiego materiału na polską telewizję publiczną – nawet jedną w likwidacji – było nieodpowiednie.
„To podsumowanie jest kompletnym nonsensem. Dziesięć lat zależności od przewodniczącego PIS? Tylko kompletny polityczny analfabet lub propagandysta może dokonać takiej oceny”, napisał felietonista Łukasz Warzech.
„Ten rodzaj montażu nie jest bliski obiektywnego dziennikarstwa (w końcu jest to podsumowanie 10 lat prezydencji)”, skomentował Tomasz Żonciak z Money.pl.
„Informacje TVP muszą być! I 3 miliardy dla armii! Nazywanie go kanałem to niedopowiedzenie…” – powiedział doradca prezydencki Rzepecki.
„Czy misja publicznego nadawcy jest – nawet podczas demontażu – naprawdę kpią z głowy państwa?” zapytał Artura Stelmasiaka z Niedzieladzielenie się znacznie bardziej zrównoważonym podsumowaniem: