Ważne spotkanie z Rubio na temat bezpieczeństwa Polski. „Biały Dom daje zielone światło”

„Biały Dom dał absolutne zielone światło dla stałej obecności wojskowej USA w Polsce” – dodał. powiedział Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP, po spotkaniu z sekretarzem stanu USA Marco Rubio. „Szczegóły techniczne wymagają jeszcze dopracowania. (…) Jestem głęboko przekonany, że w oparciu o te pozytywne decyzje i kierunek polityczny – zielone światło od Białego Domu – wicepremier i minister obrony narodowej stworzą teraz niezbędną infrastrukturę, która umożliwi stałe stacjonowanie wojsk amerykańskich w Polsce” – dodał. dodał.

Jak Telewizja Republika jak wczoraj ujawniono, delegacja Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego przebywa w Waszyngtonie na rozmowach w sprawie Fort Trump.

W skład delegacji wchodzą Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta, Bartosz Grodecki, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego i Nikodem Rachoń, doradca Prezydenta RP. Ich harmonogram obejmuje spotkania z sekretarzem stanu USA Marco Rubio i podsekretarzem obrony USA Elbridgem Colbym.

Przydacz udostępnił w mediach społecznościowych zdjęcie ze spotkania z Rubio w Białym Domu.

„Omawialiśmy kwestie bezpieczeństwa, ze szczególnym uwzględnieniem polsko-amerykańskiej współpracy wojskowej, a także sytuację bezpieczeństwa w Europie w kontekście agresywnej polityki Rosji. Dyskusja dotyczyła także perspektywy stałej obecności wojskowej USA w Polsce i współpracy w ramach G20” – napisał szef Biura Polityki Międzynarodowej.

„Sekretarz stanu M. Rubio podkreślił, że stosunki polsko-amerykańskie są najsilniejsze w historii dzięki wyjątkowej osobistej relacji pomiędzy Prezydentem Stanów Zjednoczonych a Prezydentem Polski” dodał.

Spotkanie trwało około godziny. Rubio podobno wyraził poparcie dla zmiany charakteru amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce z rotacyjnego na stały.

Przydacz powiedział, że Biały Dom dał „absolutnie zielone światło” o stałą obecność USA, dodając, że stanowisko Waszyngtonu wynika także z silnych relacji polsko-amerykańskich, zbudowanych na doskonałych stosunkach Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem, a także statusu Polski jako „wzorowy sojusznik” w ramach NATO.

Podczas rozmów Rubio potwierdził zaangażowanie prezydenta Donalda Trumpa w tę misję „dodatkowe 5000 żołnierzy” do Polski.

„Szczegóły techniczne wymagają jeszcze dopracowania. (…) Jestem głęboko przekonany, że w oparciu o te pozytywne decyzje i kierunek polityczny – zielone światło od Białego Domu – wicepremier i minister obrony narodowej stworzą teraz niezbędną infrastrukturę, która umożliwi stałe stacjonowanie wojsk amerykańskich w Polsce” – dodał. – powiedział Marcin Przydacz.

Zauważył także, że następnego dnia Bartosz Grodecki, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, spotka się z Elbridge Colby, „kluczową postacią Pentagonu w planowaniu strategicznym”.

„Colby kształtuje obecnie mapę amerykańskiej obecności wojskowej w Europie i chcemy, aby Polska miała jak największą obecność amerykańską. To sygnał strategiczny dla Moskwy, ale także strategiczny przekaz dla naszych partnerów w Europie, zwłaszcza Europy Środkowej, że warto utrzymywać silne relacje ze Stanami Zjednoczonymi i Waszyngtonem” – dodał szef Biura Polityki Międzynarodowej.

Prezydent omówił także grudniowy szczyt G20, a także sytuację na Bliskim Wschodzie, w Wenezueli i na Kubie.

„Sekretarz Rubio mocno podkreślił, jak doświadczona jest Polska w procesie transformacji demokratycznej, budowania gospodarki wolnorynkowej, wychodzenia spod rządów komunistycznych oraz ustanawiania praworządności i instytucji demokratycznych. W przyszłości może to służyć jako wzór dla takich krajów jak Wenezuela i Kuba” powiedział.

„Wiemy, że demokracja w Polsce przybierała przez ostatnie dziesięciolecia różne formy – czasem bardziej sprawiedliwą, czasem mniej. Dziś Polska powinna prezentować się w jak najlepszym świetle, choć strona amerykańska jest świadoma tego, co się w Polsce dzieje oraz wyzwań i problemów stojących przed polską demokracją” dodał.

Dodaj komentarz