W piątek w sądzie Warszawskim złożono akt oskarżenia przeciwko byłym ministrowi obrony Mariusz Błaszczak i szefowi Bezpieczeństwa Narodowego (BBN), Sławomir Cenkiewicz, nad domniemanym oddziaływaniem fragmentów planu wojskowego, który podobno przekazał połowę Polski do Rosji bez walki. Komentator Michał Rachońs ostro skrytykował ten ruch, umieszczając go w szerszym kontekście historycznym i oskarżając obóz Donalda Tuska o motywach politycznych i prorosyjskich. Według niego zarzuty są niczym więcej niż zemstą za ujawnienie niewygodnych prawd na temat polityki pierwszego rządu Tuska.
Prokuratura okręgowa Warszaw ogłosiła, że złożyło akty oskarżenia przeciwko Błaszczakowi, Cenkiewiczowi, a także Agnieszce Glapiak i Piotr Z. W sprawie dotyczy oddzielenia części części planu operacyjnego „Warta”. Prokuratorzy twierdzą, że były minister obrony wykorzystywał swoje uprawnienia, aby przynieść korzyści Partii Prawa i Sprawiedliwości, podnosząc klauzulę tajemnicy na temat fragmentów dokumentu, które zostały następnie wykorzystane w kampanii wyborczej. Śledczy twierdzą, że ruch „spowodował wyjątkowo poważne szkody w Republice Polski”.
Według prokuratury Błaszczak ujawnił fragmenty „poza kontekstem” planu „Warta”, przedstawiając je jako dowód, że „przywódcy polityczni w tym czasie nie zamierzało obronić Polski od samego początku ataku wroga, ale dopiero po zajęciu Polski wschodniej, wzdłuż linii Visuli”. „Taka interpretacja w żaden sposób nie przestrzegała analizy pełnego zestawu dokumentów planowania operacyjnego na poziomie strategicznym”-podkreślili prokuratorzy.
Michał Rachoń odpowiedział na platformę X (wcześniej Twitter). Jego zdaniem oskarżenia można zrozumieć tylko wtedy, gdy ustawiono się na tle wcześniejszych zasad Donalda Tuska.
„Jak usłyszeliśmy dzisiaj na konferencji prasowej krajowej prokuratury, tak zwana niewłaściwa interpretacja dokumentów przedstawionych przez resetterów TUSK może wylądować w dokach. Dobra firma, więc dodam trochę więcej interpretacji”, napisał Rachoń, jak na ironię powtórzyć wyrażenie prokuratora.
Przypomniał sobie szereg kontrowersyjnych decyzji z epoki, kiedy Polska obrona i polityka zagraniczna była nadzorowana przez koalicję PO-PSL:
- „Zdradziecka koncepcja #vistulalinowa” – plan obrony zakładający połowę Polski zostanie ograniczony w przypadku rosyjskiej agresji.
- Koncepcja „strategicznego dialogu bezpieczeństwa z Rosją” opisaną przez ówczesnego ministra Radosława Sikorskiego.
- Wizyty w Polsce przez prawą rękę Putina, Nikolai Patrushev, otrzymane przez ówczesnego szefa BBN Stanisława Koziej.
- Ministerstwo Obrony donosi o „rosyjskich propozycjach bezpośredniej linii telefonicznej” między siedzibą ministerstwa w Warszawie a flotą bałtycką w Petersburgu.
- Obecność rosyjskich oficerów FSB w polskich budynkach kontrwywiadowych, podobno latanych po kraju samolotami wojskowymi.
Rachoń podkreśliła, że wszystkie te szczegóły są udokumentowane w książce Zgoda, która ujawnia tło polskiego „resetowania” „resetowania” podczas kadencji Tuska.
Mariusz Bałaszczak nazwał akt oskarżenia „zemstą Donalda Tuska”. „To cena, którą płacą za ujawnienie planów pierwszego rządu PO-PSL, aby zrezygnować z prawie połowy Polski bez walki. Gdyby ponownie zmierzyłbym się z tym samym dylematem, bez wahania odrzuciłbym dokumenty pokazujące, że prawdziwe intencje zespołu Tuska”-napisał na X. Dodał, że to w jaki sposób rozumie swoją misję polityczną, i że „mieszkańcy Wschodu Polska w tym, jaka jest one, aby oni je ppl”.
Prof. Sławomir Cenkiewicz uderzył podobną notatkę, oświadczając, że jest niewinny i cieszy się, że sprawa zostanie rozpatrywana w sądzie, gdzie może się bronić. „Polska pokona przyjaciół Rosji, łbawców i kłamców!” napisał. Opisał akt oskarżenia jako „zemstę przez tych, którzy przez lata kultywowali przyjaźń z Rosją, uwikłając polskie instytucje państwowe w stosunkach z Moskwą – w tym z FSB”.