Od dziś w każdym Urzędzie Stanu Cywilnego w Polsce mają obowiązywać przepisy umożliwiające transkrypcję zagranicznych aktów małżeństwa osób tej samej płci. Zmiana wchodzi w życie pomimo lipcowego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który uznał stosowne rozporządzenie Ministra Cyfryzacji za niezgodne z konstytucją. Istotnym tłem pozostaje także głośne weto Prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy o statusie osoby najbliższej.
Od dziś w Urzędach Stanu Cywilnego obowiązują nowe zasady
23 sierpnia upływa trzymiesięczny okres od ukazania się rozporządzenia Ministra Cyfryzacji w sprawie nowych wzorów dokumentów rejestracyjnych stanu cywilnego. Oznacza to, że od dziś transkrypcja zagranicznego aktu małżeństwa pary tej samej płci ma być możliwa w dowolnym urzędzie stanu cywilnego w kraju.
Zmiany dotyczą m.in. odpisów pełnych i skróconych aktów małżeństwa oraz zaświadczeń o informacjach zawartych w księdze stanu cywilnego. Nowe formy przewidują trzy sytuacje: małżeństwo kobiety z mężczyzną, dwie kobiety lub dwóch mężczyzn.
Spór o przepisy i Konstytucję
Nowe rozwiązania od początku budziły jednak poważne kontrowersje. Pod koniec lipca Trybunał Konstytucyjny orzekł, że rozporządzenie Ministra Cyfryzacji w zakresie umożliwiającym transkrypcję zagranicznych aktów małżeństwa osób tej samej płci jest niezgodne z Konstytucją. Orzeczenie było jednomyślne.
Zagadnienie to ma istotne implikacje konstytucyjne. Zwolennicy wprowadzonych przez rząd rozwiązań powołują się przede wszystkim na orzecznictwo europejskie i krajowe. Przeciwnicy natomiast zwracają uwagę, że zgodnie z art. 18 Konstytucji małżeństwo, jako instytucja chroniona przez państwo, oznacza związek kobiety i mężczyzny.
Na tym tle stanowisko Trybunału Konstytucyjnego nabiera szczególnego znaczenia.
Najpierw orzeczenia sądu, później nowelizacja rozporządzenia
Do zmian przyczyniły się m.in. orzeczenia sądów administracyjnych oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W marcu tego roku Naczelny Sąd Administracyjny po raz pierwszy nakazał Urzędowi Stanu Cywilnego dokonanie transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa pary tej samej płci.
Sprawa dotyczyła Jakuba Cupriaka-Trojana i Mateusza Trojana, którzy pobrali się w Berlinie w 2018 roku. W maju akt ich małżeństwa został wpisany do polskiego rejestru stanu cywilnego przez Urząd Stanu Cywilnego w Warszawie.
Ministerstwo Cyfryzacji zdecydowało się następnie na takie dostosowanie wzorów dokumentów, aby – jak argumentowało – wykonanie kolejnych orzeczeń sądów nie wymagało każdorazowego odrębnego postępowania sądowego.
Weto prezydenta Nawrockiego pozostaje ważnym tłem
Dzisiejsza zmiana wchodzi w życie zaledwie kilka tygodni po decyzji Prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie ustawy o statusie osoby najbliższej.
17 lipca prezydent zawetował zarówno ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu, jak i przepisy ją wdrażające.
Prawo umożliwiłoby parom zawarcie zarejestrowanej umowy przed notariuszem regulującej m.in. kwestie majątkowe, mieszkaniowe, obowiązki alimentacyjne, dostęp do informacji medycznych i organizację pochówku. Prezydent argumentował, że ustawa stworzy nową, sformalizowaną instytucję prawa rodzinnego, która zbyt mocno przypomina małżeństwo.
W praktyce oznacza to, że z jednej strony prezydent zablokował ramy prawne dotyczące związków partnerskich, z drugiej – od dziś wchodzą w życie regulacje wykonawcze dotyczące transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa osób tej samej płci.
Nie wszyscy samorządowcy chcą stosować nowe zasady
Rozporządzenie spotkało się także ze sprzeciwem części samorządowców. Prezydent Zakopanego Łukasz Filipowicz zapowiedział, że miejscowy Urząd Stanu Cywilnego odmówi przeprowadzenia takich transkrypcji, argumentując, że rozporządzenie nie zmienia Konstytucji.
Zastrzeżenia zgłosili także przedstawiciele Kościoła katolickiego. Arcybiskup Wiesław Śmigiel podkreślił, że konstytucyjna ochrona małżeństwa dotyczy związku kobiety i mężczyzny i że wykładnia przepisów prawa nie powinna być sprzeczna z Konstytucją.
Co stanie się dalej?
Kwestia ta pozostaje więc przedmiotem zaciętego sporu prawno-politycznego. Rząd wskazuje na konieczność zastosowania się do orzeczeń sądów i dostosowania administracji do nowych zasad. Przeciwnicy zmian odwołują się natomiast do argumentów konstytucyjnych i zadają pytanie, czy zmiany o tak dużej wadze można wprowadzić w drodze rozporządzenia ministerialnego.
Dodatkowym elementem sporu jest fakt, że Trybunał Konstytucyjny kwestionował już konstytucyjność regulacji. Rzecznik rządu Adam Szłapka kwestionował jednak skutki tego orzeczenia, argumentując, że obecne funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego jest wadliwe pod względem prawnym.
Spór nie kończy się zatem wraz z wejściem w życie nowych przepisów. Wręcz przeciwnie, wszystko wskazuje na to, że kwestia zakresu uznawania w Polsce zagranicznych małżeństw osób tej samej płci jeszcze długo pozostanie przedmiotem batalii polityczno-prawnej.
Swoje zadowolenie wyraził już Krzysztof Gawkowski, publikując na X następujący wpis: