„Jesteśmy zszokowani”. Bliski współpracownik Nawrocki skomentował słowa Hałowni o próbie zamachu stanu

„Jesteśmy zszokowani. Druga najważniejsza osoba w państwie mówi, że bardzo poważny polityk, który twierdzi, że zaraz po wyborach prezydenckich niektórzy niejasni politycy i prawnicy podeszli do niego, wzywając go do naruszenia konstytucji” powiedział Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta elekt Nawrocki, w odpowiedzi na niedawne uwagi składane przez marszałka Sejm, Szymon Hałownia, dotyczące domniemanej próby zamachu stanu.

Hałownia w sprawie „próby zamachu stanu”

Wczorajsze publiczne oświadczenie marszałka Sejm, Szymon Hałownia-co potwierdziło plotki krążące w mediach przez pewne poważne zamieszanie w szeregach rządzącej koalicji.

„Wielokrotnie proponowano mnie lub zasugerowano mi, czy będę gotów dokonać zamachu stanu” – powiedziała dalej Hałownia Polsat News.

Wyjaśnił, że te sugestie miały przekonać go do opóźnienia lub zapobiegania przeklinaniu nowego prezydenta. Podkreślił jednak, że jednoznacznie odrzucił takie pomysły.

„Ale zamach stanu nie wydarzy się z moim zaangażowaniem. Jako marszałek Sejm jestem zobowiązany do poszanowania woli większości wyborców” podkreślił.

Rzecznik Prezydent elekt Nawrocki: „Jesteśmy zszokowani”

RAFAL LESKIEWICZ, rzecznik prezydenta-elekt Nawrockiodpowiedział dzisiaj na oświadczenie Hałowni.

„Jesteśmy zszokowani tym, co zostało powiedziane wczoraj na Polsat. Druga najważniejsza osoba w państwie, bardzo poważny polityk, który twierdzi, że po wyborach prezydenckich podeszli do niego niejasni politycy i prawnicy, wzywając go do naruszenia konstytucji” Powiedział.

Podkreślił również, że było opóźnienie NawrockiPrzysięgam, to byłoby „Bez wątpienia, zarówno z politycznego, jak i prawnego punktu widzenia, próby zamachu stanu”. Wyraził nadzieję, że prokuratura podejmie działania na podstawie raportu złożonego w tej sprawie przez adwokata Bartskiego Lewandowskiego.

Leśkiewicz skomentował także uwagi zawarte przez profesora Andrzeja Zoll, który zaproponował ogłoszenie przerwy w postępowaniu Zgromadzenie Narodoweco spowodowałoby, że prezydent-elekt nie zostałby zaprzysiężony, a marszałek Sejmu przyjął obowiązki prezydenckie.

„Była to niepoprawna propozycja, pomimo pochodzi z organu prawnego. Jednak nie miała podstawy prawa ani w Konstytucji, która wyraźnie określa procedurę wyboru prezydenta. Opinia profesora Zoll jest wyłącznie jego prywatnym poglądem, sugestią. Niewątpliwie z perspektywy prawnej nie ma on znaczenia” powiedział rzecznik prezydenta elekt.