„Mówiłem, że w Polsce nie będzie relokacji migrantów – i nie będzie! Gotowe” – napisał w sobotę w X-ie premier Donald Tusk. W swoim oświadczeniu odniósł się do zwolnienia Polski z unijnego mechanizmu relokacji migrantów i związanych z tym wkładów finansowych. Wiceprezydent PiS Mariusz Błaszczak nie wierzy jednak zapewnieniom Tuska i wzywa do zorganizowania referendum w tej sprawie.
Tymczasowe zwolnienie z paktu migracyjnego – osiągnięcie Nawrockiego
Politycy Prawa i Sprawiedliwości (PiS) nie uwierzyli słowom premiera. Twierdzą, że to oszustwo, gdyż wykluczenie Polski z mechanizmu relokacji ma mieć charakter tymczasowy.
W niedzielę Mariusz Błaszczak opublikował post, w którym zwrócił uwagę na kilka kwestii związanych z narzuceniem Polsce masowej migracji.
„Jeśli potwierdzą się doniesienia medialne o czasowym zwolnieniu Polski z paktu migracyjnego, to będzie to zasługa prezydenta Karola Nawrockiego, a nie Donalda Tuska. Poza zorganizowaniem kilku konferencji prasowych dla polskich mediów premier nie podjął w Brukseli żadnych realnych działań”
– napisał wiceprezes PiS.
Jeśli zwolnienie zacznie obowiązywać, będzie obowiązywać tylko przez rok – konieczne jest referendum
„Trzeba jednak pamiętać, że takie zwolnienie obowiązywałoby tylko przez rok, właśnie dlatego, że Tusk zgodził się na pakt migracyjny w jego obecnej formie” – dodał.
dodał.
Dlatego – podkreślił Błaszczak – konieczne będzie przeprowadzenie w Polsce referendum ws. nielegalnej migracji i jednostronne wycofanie się z paktu migracyjnego.
Pakt migracyjny, któremu Tusk nie sprzeciwił się skutecznie, a który wszedł w życie za rządów koalicji 13 grudnia, składa się z rozporządzeń i dyrektyw mających bezpośredni skutek prawny. Oznacza to, że nie wymagają odrębnego wdrożenia przez państwa członkowskie, aby były wiążące.
„Tusk mówi: «paktu nie będziemy realizować», ale ignoruje fakt, że w wielu przypadkach nie ma co wdrażać – akty prawne już obowiązują” – dodał.
Błaszczak kontynuował X.
Zdaniem polityka tzw. „mechanizm solidarnościowy” będzie corocznie przeliczany, a Unia Europejska nie chce, aby od razu podawana była do wiadomości publicznej liczba migrantów objętych relokacją – to jego zdaniem sygnał, że ukrywana jest skala spodziewanych obciążeń dla państw członkowskich.
Prezydent wysyła jasny komunikat do von der Leyen
Na początku tygodnia polski prezydent Karol Nawrocki wysłał list do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, w którym oświadczył, że Polska nie będzie realizować paktu migracyjnego.
„Szanowna Pani Prezydent, Komisja Europejska wkrótce stanie przed ważnymi decyzjami. W związku z tym uprzejmie informuję, że Polska nie zgodzi się na żadne działania instytucji europejskich mające na celu relokację do Polski nielegalnych migrantów. Ufam, że weźmiecie ten fakt pod uwagę w swoich decyzjach”
– napisał Karol Nawrocki.