Świat zmierza w stronę nowego podziału stref wpływów, a ewentualna odwilż w stosunkach Zachód-Rosja może postawić przed Polską kolejne wyzwania. Taką ocenę przedstawił profesor Sławomir Cenckiewicz w porannej rozmowie z Michałem Rachoniem w TV Republika. Historyk podkreślił, że Polska musi utrzymywać silne więzi ze Stanami Zjednoczonymi i nie może pozwolić na osłabienie swoich zdolności obronnych. Ostro skrytykował także politykę Donalda Tuska.
Cenckiewicz: Świat zmierza w stronę nowego podziału stref wpływów
Jednym z kluczowych tematów poruszanych podczas porannej rozmowy Michała Rachonia z profesorem Sławomirem Cenckiewiczem był zmieniający się krajobraz geopolityczny i przyszłość bezpieczeństwa Polski. Historyk nawiązał do wypowiedzi byłego ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza, który w rozmowie z Andrzejem Gajcym analizował pozycję Polski w systemie bezpieczeństwa międzynarodowego.
Zdaniem Cenckiewicza nadchodzące zmiany mogą doprowadzić do ponownego wytyczenia stref wpływów pomiędzy największymi mocarstwami świata.
„Świat się zmienia. Inaczej mówiąc, jesteśmy o krok od sytuacji, w której wielkie mocarstwa określą swoje strefy wpływów. Jest rzeczą oczywistą i z góry przesądzoną, że Polska może na to w pewnym stopniu spokojnie patrzeć, bo została obroniona i pozostanie w sferze zachodniej – w tym, co Czaputowicz słusznie nazywa sferą amerykańską” Cenckiewicz powiedział.
W ocenie gościa Republiki Polska w ostatnich latach znacząco wzmocniła swoją pozycję strategiczną. Szczególne zasługi przypisywał rządom koalicji Zjednoczonej Prawicy oraz prezydentom Andrzejowi Dudzie i Karolowi Nawrockiemu.
„Jest już pewne, że Polska pozostanie w sferze zachodniej i poprawiła swój status w porównaniu z sytuacją sprzed 2014 roku. To na pewno zasługa szeroko rozumianej prawicy, w tym Prezydenta Dudy, Prezydenta Karola Nawrockiego oraz koalicji Zjednoczonej Prawicy i jej rządów. Inaczej mówiąc, Polska ogólnie dobrze wykorzystała ten okres. Mogła oczywiście osiągnąć dużo więcej, ale jej występ był dobry, a nawet bliski bardzo dobrego” ocenił.
Cenckiewicz nie szczędził krytyki obecnemu premierowi. Jego zdaniem Donald Tusk został zmuszony do zaakceptowania realiów geopolitycznych, w których najważniejszym gwarantem bezpieczeństwa Polski pozostają Stany Zjednoczone, a nie Unia Europejska.
„Tuskowi też nie udało się tego podważyć, choć przez ostatnie trzy lata bardzo ciężko na to pracował” – dodał. stwierdził historyk.
Następnie szczegółowo przedstawił swoją ocenę polityki obecnego rządu.
„Tusk ukłonił się partii silniejszej. Inaczej mówiąc, wobec zagrożenia, jakie mu grozi, Tusk otrzymuje codzienne raporty w tej sprawie, odkąd został premierem w 2023 r., a prywatnie doskonale wie, że te zagrożenia są realne. Mimo tego, co mówi publicznie, prywatnie wie, że w krótkiej perspektywie Europa (…) nie będzie w stanie zbudować tego, co nazywają autonomią strategiczną” Cenckiewicz powiedział.
Gość Michała Rachonia porównał obecną sytuację z wydarzeniami z 2008 roku, kiedy to po agresji Rosji na Gruzję polskie władze zdecydowały się na podpisanie porozumienia w sprawie rozmieszczenia amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Zdaniem historyka zagrożenie, jakie stwarza Rosja, w dalszym ciągu wymaga od polskich przywódców realistycznego podejścia do stosunków międzynarodowych.