„Mówi również, że w tak uroczych momentach decyduje się zniknąć. Być może to sumienie winne? Polityczna Kawa (Kawa polityczna). Polityk komentował nieobecność Donalda Tuska w ceremoniach państwowych upamiętniających rocznicę wybuchu powstania Warszawy.
Tusk nieobecny w upamiętnieniu wybuchu powstania warszawskiego
1 sierpnia, kiedy cała Polska zatrzymała się w symbolicznej godzinie „W”, aby uhonorować wojowników, premier Donald Tusk nie pojawił się ani na cmentarzu wojskowym w Powązki, ani w pomniku dla polskiego podziemnego stanu.
Jego nieobecność jest szczególnie znacząca, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że w ceremoniach uczestniczyli między innymi prezydent Andrzej Duda, prezydent elekt Karol Nawrocki i burmistrz Warszawy, Rafał Trzaskowski.
Premier nie tylko nie znalazł czasu na osobiste kwiaty, ale także nie opublikował żadnej wiadomości na swoich kanałach mediów społecznościowych upamiętniających powstanie w 1944 r. Zamiast tego skupił się na zgłaszaniu aktualnych działań rządowych.
Postawa Tuska skomentowała Dominik Tarczyński, Pis Mep, ON Polityczna Kawa:
„Zdecydował się nie tylko nie uczestniczyć, ale pozostać całkowicie cicho. To także mówi, że w tak podwyższonych chwilach postanawia zniknąć. Być może to sumienie winne? On?
powiedział polityk.
Jego zdaniem Tusk „jest tak zależny od kręgów, które napędzały go do najwyższych biur w Polsce, że nie może pozwolić sobie na krytykę Niemców, nawet od spraw historycznych”.
Tarczyński podkreślił również, że „odpowiedzialność Niemiec jest jednoznaczna, nie zapłacili za swoje przestępstwa, nie zapłacili w żaden sposób za to, co zrobili narodowi polskiemu”.
„Jest to materialny wymiar odpowiedzialności za to, co zrobili. Nawet jeśli zajmuje to 10 lub 20 lat, będziemy nadal naciskać na to. Polska powinna uzyskać te reparacje. Uważam, że dyskusja została zawęziona w sprawach finansowych, ale chodzi o wyraźne przyjęcie tego, co zrobili i co ukradli”
stwierdził.