Czarnek: „Gdyby to był rosyjski pocisk, Rosjan należałoby wydalić z ambasady rosyjskiej”

Profesor Przemysław Czarnek, zastępca kierownika ds Prawo i Sprawiedliwość (PiS) i kandydat tej partii na premiera, podczas konferencji prasowej w Sobieszynie skrytykował rząd w związku z jego reakcją po uderzeniu rosyjskiej rakiety w terytorium Polski. Zarzucał władzom niezapewnienie bezpieczeństwa polskim obywatelom.

„Jesteśmy w skrajnym niebezpieczeństwie”

W czwartek o godzinie 3:40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. Aby go zidentyfikować i przechwycić, wezwano myśliwiec F-16. O godzinie 3:46 obiekt zniknął z radarów, a prawdopodobne miejsce jego uderzenia znajdowało się w pobliżu wsi Tarnawa-Kolonia – poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Późnym popołudniem Prokuratura Okręgowa w Lublinie, która prowadzi dochodzenie w sprawie zdarzenia, poinformowała, że ​​obiektem była najprawdopodobniej rakieta manewrująca Kh-101 przenosząca „znaczna ilość” materiału wybuchowego.

Zdaniem krytyków incydent po raz kolejny pokazał niezdolność rządu do skutecznej reakcji na naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez Rosję. Główne zarzuty skupiały się na braku odpowiedniego ostrzeżenia mieszkańców i decyzji o niepodjęciu alarmu RCB pomimo poważnego zagrożenia. Według doniesień procedury zawiodły, podobnie jak koordynacja działań pomiędzy Rządowym Centrum Bezpieczeństwa a Ministerstwem Obrony Narodowej.

Profesor Przemysław Czarnek podczas konferencji prasowej w Sobieszynie ostro skrytykował rząd premiera Donalda Tuska.

„Skąd Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz wiedzą, że rosyjskie rakiety nadejdą dopiero z terytorium Ukrainy? To jest pytanie zasadnicze, które pokazuje, kto nami rządzi. Jesteśmy w skrajnym niebezpieczeństwie. To, że ten pocisk zamiast trafić w jednostkę wojskową, wylądował w polu, jest jedynie dowodem tego niebezpieczeństwa i, można by rzec, cennym przykładem zaniechania rządu w kwestiach bezpieczeństwa. Ale pytań jest znacznie więcej.”

Czarnek wezwał także rząd do podjęcia natychmiastowych działań dyplomatycznych.

„Wzywamy rząd, aby zrobił chociaż tę jedną rzecz, do której ma już podstawy prawne w uchwale przyjętej niemal jednogłośnie przez Sejm. Jeżeli to był rosyjski pocisk – rosyjski pocisk, który wczoraj omal nie zabił polskich obywateli i spadł na polską ziemię – to istnieją wszelkie możliwe podstawy, aby natychmiast wydalić Rosjan z zajmowanej obecnie przez nich ambasady rosyjskiej. Jest przyjęta niemal jednomyślnie uchwała Sejmu zezwalająca na takie działanie. Na razie nic nie zostało zrobione.”

Błaszczak: Jak daleko w głąb Polski powinien wlecieć rosyjski rakieta?

Były Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak również skrytykował sposób, w jaki rząd zajął się incydentem, kwestionując, jak długo rosyjskie rakiety będą mogły przelatywać nad terytorium Polski, zanim zostaną przechwycone.

„Polska miała szczęście. Po raz kolejny rosyjski rakieta wleciała na nasze terytorium i nikt nie zginął. Ale Polska jest też nieszczęśliwa, bo ma okropny rząd na czele z Donaldem Tuskiem. Otwarcie przyznał, że gdyby rakieta leciała dalej, zostałaby zestrzelona. Ile kilometrów zatem w głąb naszego kraju musi przelecieć rakieta, zanim zostanie przechwycona? Dotrze do Wisły?”

Dodaj komentarz