Polska może poszczycić się udaną transformacją gospodarczą i wejściem w szeregi światowych potęg gospodarczych. W rzeczywistości jednak kraj nadal boryka się z szeregiem problemów typowych dla gospodarek rozwijających się. Przykładem jest niska produktywność pracy – trzykrotnie niższa niż w Irlandii, dwa i pół razy niższa niż w Norwegii i prawie dwukrotnie niższa niż w takich krajach jak Belgia, Austria czy Niemcy.
Jednocześnie Polska ma wiele zalet. Na przykład poziom cyfryzacji przewyższa poziom wielu innych krajów europejskich. Stwarza to szansę na automatyzację procesów biznesowych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji na dużą skalę, potencjalnie zapewniając dodatkowy impuls do wzrostu gospodarczego. Kraj może poszczycić się wysoko rozwiniętym dostępem do infrastruktury cyfrowej o dużej przepustowości, z której trzy lata temu korzystało już ponad 80 proc. gospodarstw domowych.
Oczekuje się, że w nadchodzących latach zasięg światłowodów zbliży się do 100%. Jednak stosunkowo niewiele firm wykorzystuje potencjał, jaki daje automatyzacja i sztuczna inteligencja. Polska pozostaje pod tym względem poniżej średniej UE i daleko w tyle za liderami takimi jak Dania i inne kraje skandynawskie. Podczas gdy wykorzystanie sztucznej inteligencji w polskich przedsiębiorstwach rośnie zaledwie o kilka procent rocznie, Szwecja odnotowuje tempo wzrostu sięgające 15 procent.
Poprawa produktywności i dostosowanie się do nowych wymagań
W Polsce sztuczną inteligencję wdrażają przede wszystkim firmy z branży IT, komunikacyjnej, usług profesjonalnych oraz naukowo-technicznej. Jak wynika z badań Polskiego Instytutu Ekonomicznego, głównymi barierami inwestycyjnymi są nastawienia psychologiczne i procesy decyzyjne. Małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP) są najbardziej sceptyczne wobec innowacji. Ponad połowa najmniejszych firm z ostrożnością podchodzi do nowych technologii i odkłada decyzje o modernizacji.
Z kolei w przypadku większych firm wdrożenie sztucznej inteligencji stało się strategicznym imperatywem. Aż 80 proc. menadżerów dużych firm uważa automatyzację procesów za kluczowy element funkcjonowania przedsiębiorstwa. Do końca 2024 roku aż 90 proc. dużych firm zadeklarowało gotowość do wdrożenia rozwiązań AI. Nic dziwnego, że sceptycyzm mniejszych przedsiębiorców wynika w dużej mierze z niższych kompetencji cyfrowych. Aby dogonić Europę, należy aktywnie wspierać MŚP. Wiele przedsiębiorstw stanie przed zasadniczym wyborem: dostosować się do nowych wymagań lub wypaść z rynku. Jest to szczególnie istotne w kraju, w którym MŚP generują większość PKB. W wielu przypadkach inwestycje rzędu kilku tysięcy złotych w takie obszary jak zarządzanie zapasami czy obsługa klienta mogą zwrócić się w czasie krótszym niż sześć miesięcy.
Gdzie automatyzacja może odnieść sukces?
Są sektory, w których automatyzacja postępuje szybko i naturalnie. Rynek pracy i zarządzanie zasobami ludzkimi jako jedne z pierwszych uległy szybkiej transformacji. Obecnie 90 procent rekruterów korzysta z jakiejś formy sztucznej inteligencji do wstępnej selekcji kandydatów, dopasowywania stanowisk i automatyzacji rutynowych zadań. Wiąże się to również z wyzwaniami: wielu wykwalifikowanych kandydatów jest odrzucanych, ponieważ w ich życiorysach brakuje słów kluczowych używanych przez systemy filtrujące, co zmniejsza ich szanse na zaproszenie na rozmowy kwalifikacyjne. Z drugiej strony kandydaci składają obecnie aplikacje masowo, co zwiększa obciążenie pracą rekruterów.
Wspomniane wcześniej luki w produktywności można znacznie zmniejszyć dzięki zastosowaniu sztucznej inteligencji. Szacuje się, że aż połowa zadań wykonywanych przez pracowników w Polsce ma charakter na tyle rutynowy, że można je zautomatyzować. Stanowi to potencjalny odpowiednik ponad 7 milionów stanowisk pracy, w których pracownicy mogliby zostać przydzieleni do zadań o większej wartości. Co ważne, nie musi to oznaczać zwolnień, ale raczej przesunięcie w stronę bardziej zaawansowanych obowiązków.
Kolejną kluczową korzyścią wynikającą z automatyzacji jest redukcja kosztów. Dobrze zaprojektowane wdrożenia sztucznej inteligencji, oparte na wskaźnikach zwrotu z inwestycji, mogą wygenerować oszczędności na poziomie 30–40 procent, przy jednoczesnym przyspieszeniu procesów operacyjnych o 40–80 procent. W przypadku MŚP mogłoby to wyeliminować błędy ludzkie, które obecnie kosztują je około 4,3 miliarda złotych rocznie.
Największe korzyści z automatyzacji widać w obsłudze klienta, marketingu i zarządzaniu danymi. Firmy, które wdrożyły sztuczną inteligencję, skutecznie odnotowują średni wzrost przychodów o 35 procent i wzrost produktywności o 25 procent. Zadowolenie klientów w wielu przypadkach wzrasta nawet o 50 procent. Co ciekawe, sektory o największym potencjale dla Polski nie należą do tych najbardziej oczywistych. Prognozy wskazują, że najwięcej na tym skorzystałaby produkcja i budownictwo, przy potencjale automatyzacji szacowanym na 50 proc. – znacznie wyższym niż w handlu, gdzie wynosi on około 30 proc.
Szanse na sukces
W wielu obszarach Polska ma potencjał, aby stać się liderem zmian. Doświadczenia kraju w zakresie transformacji ustrojowej wykształciły w nim naturalną umiejętność przystosowania się do nowych – często trudnych – warunków. Jej największym atutem jest kapitał ludzki: wysoko wykwalifikowani specjaliści w zakresie zaawansowanych technologii, którzy od kilkudziesięciu lat odnoszą sukcesy na skalę światową. Nie ma co się bać niemożności poradzenia sobie – Polska ma ogromny potencjał, który już zaczyna się materializować.
Na tle innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej Polska wypada bardzo dobrze. Jednak jedna kwestia pozostaje powodem do niepokoju: działanie w bardzo zmiennym środowisku. Dzisiejsze wyzwania to zakłócone łańcuchy dostaw i wojna tuż za granicami Polski, a także kryzys energetyczny i szybko rosnący dług publiczny.
Polska ma jedne z najwyższych cen energii w Europie, kontrakty przewyższają ceny niemieckie o 10 proc., a duńskie aż o 25 proc. Dostęp do niedrogiej energii ma kluczowe znaczenie dla wdrożenia sztucznej inteligencji, która jest wysoce energochłonna. Dodatkowo rynek unijny jest silnie regulowany, co negatywnie wpływa na branżę. Rosnący dług publiczny również stanowi wyzwanie – wyższe podatki, prawdopodobnie nieuniknione w przyszłości, mogą ograniczyć inwestycje przedsiębiorstw.
Niemniej jednak niektóre prognozy sugerują, że wzrost produktywności napędzany automatyzacją AI może stać się głównym motorem wzrostu PKB – nawet o 5 proc. w ciągu najbliższej dekady, co przełoży się na dodatkowe 150–170 mld zł rocznie.
Automatyzacja mogłaby przynieść także znaczne korzyści administracji publicznej. Usprawnienie rutynowych zadań mogłoby wygenerować oszczędności rzędu 8 miliardów złotych przy jednoczesnym zwiększeniu efektywności administracyjnej o 7 proc. Jednakże zachęty polityczne często sprzyjają zwiększaniu zatrudnienia w sektorze publicznym.
Wiele firm rozpoczęło już dostosowywanie się do nowych wyzwań i wdrażanie usprawnień. Przykładami są Żabka i jej autonomiczne sklepy Żabka Nano – największa tego typu sieć w Europie – w których kamery identyfikują produkty odbierane przez klientów, znacznie skracając czas realizacji transakcji. Firma opracowała także własny system odzyskiwania energii oparty na sztucznej inteligencji.
Innym przykładem jest InPost, który rozwija się w całej Europie. AI optymalizuje działania kurierskie, redukując koszty o kilka procent. Pojazdy są wyposażone w czujniki monitorujące zużycie, zapobiegając przestojom. W efekcie firma zdobyła ponad 57 proc. rynku paczkomatów, utrzymując znacząco niższe koszty funkcjonowania niż konkurenci.
Allegro wdrożyło także procesy personalizacji oparte na sztucznej inteligencji. Dzięki usłudze One Fulfillment i systemom rekomendacji przychody firmy wzrosły ponad dwukrotnie.
W sztuczną inteligencję inwestują także państwowi giganci. Orlen stawia sobie za cel optymalizację pracy rafinerii poprzez automatyzację, przeznaczając na nowe inwestycje aż 3 miliardy złotych. Tymczasem KGHM w ramach strategii E-Industry planuje budowę inteligentnego łańcucha produkcyjnego, który ma zwiększyć wykorzystanie kapitału o 20 proc. i zmniejszyć emisję CO₂ nawet o milion ton.