Dziś w studiu doszło do poważnej kolizji TVP Info w likwidacji. Prowadząca program – Kamila Biedrzycka – skierowała niegrzeczne pytanie do Błażeja Poboży, doradcy prezydenta Karola Nawrockiego: „Czy powinienem poprosić cię o opuszczenie studia?” Spotkała się jednak z ostrym sprzeciwem polityka.
Dziś w programie TVN dyskutowano o kredycie dla Ukrainy na kwotę 90 miliardów złotych TVP Info w likwidacji. Prowadząca program, Kamila Biedrzycka, znana ze swojej sympatii do Koalicja 13 grudniapostanowił wyjaśnić politykom w studiu i widzom, na czym miało polegać to przedsięwzięcie…
Powiedziała co następuje: „To się nazywa zapas. Czyli jest to kwestia tak zwanej elastycznej rezerwy budżetu UE. Według deklaracji premiera, który nie należy do żadnej teki – ani niemieckiej, ani francuskiej, ani polskiej, miała ona zostać wykorzystana w szczególnej sytuacji, a teraz mamy taką szczególną sytuację.”
W tym miejscu z uwagą interweniował doradca Prezydenta RP Błażej Poboży, zwracając się do gospodarza: „Prawdopodobnie będzie premia kwartalna, redaktorze…”
Słowa te wyraźnie sprowokowały pracownika wiecznie likwidowanej stacji, który po krótkiej wymianie zdań wypalił: „Czy powinienem poprosić cię o opuszczenie studia?” Doradca prezydenta odpowiedział, o czym wspomniał później w mediach społecznościowych:
„Więc to nie skandal, że gospodarz jest stronniczy, że okłamuje się widzów, a gościowi grozi wydalenie z telewizji PUBLICZNEJ, ale moje zdecydowane stanowisko wobec tego bezprawia ma być skandalem? Nie liczcie na to. To są media publiczne i głos Prezydenta Nawrockiego ma tu prawo zabrzmieć!” – napisał, załączając klip.
Czy wolno jej to zrobić…?
Reakcja gospodarzy była co najmniej „dziwna”, zważywszy, że ona sama pozwoliła sobie na nieelegancką uwagę pod adresem swojego gościa politycznego. W pewnym momencie zwracając się do Poboży, powiedziała z uśmiechem na twarzy: „Twój język werbalny jest nie do pogodzenia z językiem niewerbalnym!”