Pomimo coraz bardziej zdesperowanych ruchów, Donald Tusk nie jest w stanie nie chcieć całej swojej postawy politycznej-aby zablokować przekleństwo Karol Nawrocki na prezydenta Republiki Polski. Jak wyjaśnia ekspert konstytucyjny Dr Oskar Kida, nawet ostateczna odmowa opublikowania dekretu zwołania Zgromadzenia Narodowego zmieniłaby wszystko w tym zakresie.
6 sierpnia Karol Nawrocki ma zostać zaprzysiężony na prezydenta Polski podczas sesji Zgromadzenia Narodowego. Mówi się, że wstrzymanie dekretu przywoływających członków Parlamentu jest kolejną – i prawdopodobnie ostatnią – desperacką próbą TUSK, aby uniemożliwić zwycięzcy wyborów 1 czerwca.
Przedostatni ruch obejmował próbę wywierania presji na marszałka Hałowii, aby w ogóle nie zwołać Zgromadzenia Narodowego – lub, jeśli rozpoczęła się sesja, zawieszenie go na czas nieokreślony. Ponieważ Hałownia podobno odmówiła poparcia działania, które w rzeczywistości stanowiłoby zamach stanu, Tusk pozostał tylko jedna pozostała opcja: blokowanie publikacji dekretu marszałka na Zgromadzeniu Narodowym w Monitoruj Polski.
Ale ta blokada ostatecznie nic nie osiągnie. Jak wykazał konstytucjonalistyczny dr Oskar Kida, nawet ostateczna odmowa opublikowania dekretu zwołania Zgromadzenia Narodowego nie może zapobiec zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego jako prezydent Polski.
„Brak warunków przepisu prawnego Ważność tego dekretu w sprawie jego publikacji w Monitoruj Polski. W rzeczywistości, jeśli uważnie przeczytamy dekret, akapit 3 wyraźnie stwierdza, że wchodzi on w życie w momencie, gdy zostanie przyjęty ”, wyjaśnia szanowany uczony konstytucyjny, znany widzom z Republika TV.