Największy niedobór wykwalifikowanych pracowników występuje w służbie zdrowia i budownictwie. W zeszłym roku w dziesięciu branżach o największych deficytach nieobsadzonych pozostało ponad 260 000 stanowisk pracy – wynika z danych DW. Kraj od lat przyciąga licznych nielegalnych migrantów i choć lewicowo-liberalne media twierdzą, że wśród nich są mityczni „inżynierowie”, okazuje się, że nie wypełniły luki w niemieckim systemie.
Znaczące braki
Jak wynika z badania opublikowanego w sobotę (8 listopada 2026 r.) przez Niemiecki Instytut Ekonomiczny (IW)w 2024 r. nieobsadzonych pozostało około 46 tys. stanowisk pracy w sektorze opieki zdrowotnej. Niedobory dotyczą głównie fizjoterapeutów, pielęgniarek i asystentek stomatologicznych.
W budownictwie brakowało blisko 41 300 wykwalifikowanych pracowników, przede wszystkim specjalistów od instalacji elektrycznych oraz wodno-kanalizacyjnych, grzewczych i klimatyzacyjnych. Na trzecim miejscu znalazła się administracja publiczna i sektor społeczny, a na czwartym przemysł.